Seks

Post numer 37 - Gays Heaven.


Kilka tygodni temu postanowiłem stworzyć nowy Blog. Tym razem tematyką jest seks. Zawsze się przed tym broniłem, ale tak jak każdy facet z naszej branży lubię ten sport. Na początku chciałbym, by to miejsce było inne niż wszystkie. Zdjęcia nagich mężczyzn, seks, opisy, historie, nowinki. Niestety nie wszystko udało mi się zrealizować ze względu na podjętą niedawno pracę. Mój czas jest na tyle ograniczony, że jedynie mogę sobie pozwolić na dodawanie zdjęć o charakterze porno. Mam nadzieję, że strona wam się spodoba i będziecie chętnie ja odwiedzać. 

Do tej pory posty zamieszczałem rożnie, natomiast od dziś będą regularnie o północy. Zawsze byłem zorganizowany dlatego lubię mieć wszystko przygotowane z wyprzedzeniem. Prowadzenie trzech Blogów to jest wyzwanie, dlatego robię wszystko by was nie zawieść. 

Tak naprawdę Blog jest w pewnym sensie albumem zdjęć, które przykuły moją uwagę. Zamiast szukać ich w sieci mam je w jednym miejscu. Fajnie, że w ten sposób mogę się z wami dzielić fotkami naprawdę seksownych mężczyzn. 

Seks jest tak naprawdę motorem napędowym tego świata. Niby każdy udaje, że oglądanie porno jest czymś gorszącym, ale prawda jest taka, że każdego z nas ciągnie do oglądania tego typu treści. Nie jestem tutaj wyjątkiem, dlatego nie chce się dłużej przed tym bronić. Chciałbym byście zobaczyli mój gust i dostrzegli piękno męskiego ciała. Wiadomo, że każdy lubi coś innego i tak jak mi napisał Janusz Nowak powinienem być elastyczny i dodawać rożnych ludzi np. biseksualistów, transwestytów, młodych, starszych. Tutaj muszę was zawieść, gdyż nie chce dodawać zdjęć, które są mi obce. Chciałbym po raz kolejny pokazać wam siebie, moje gusta i moje spojrzenie na świat. Janusza zawiodłem, ale wierzę, że moje propozycję mu się spodobają. 

Gays Heaven to strona skierowana do osób 18 plus. Mam nadzieję, że nie będziecie mi mieli tego za złe, że ją stworzyłem? Jeśli wam się nie spodoba to przerobię ją na tajną, by była tylko dla mnie. Wierzę jednak, że tak się nie stanie. 

Klikając TUTAJ zostaniecie przekierowani na Blog. 

Post numer 36 - Dlaczego ludzie uprawiają seks? 


W przypadku zwierząt jest tak, iż uprawiają oni seks tylko w chwili tak zwanej rui. Robią to zapewne nie dla przyjemności, tylko po to by przekazać swoje nasienie, które pozwoli przyjść na świat kolejnemu pokoleniu danego gatunku. W ten sposób ślad o nich nie ginie. W przypadku ludzi jest zupełnie odwrotnie. Kochamy się w chwili gdy mamy na to ochotę, a prawdę mówiąc ochotę to my mamy zawsze. Czyli wychodzi na to, że ludzie uprawiają seks nie dlatego, by nasz gatunek przetrwał, tylko dla przyjemności. Przeciętnie kobieta rodzi dwoje dzieci w życiu. Wychodziłoby na to, że uprawiała ona stosunek płciowy tylko dwa razy lub kilka w swoim życiu, bo nie każdy stosunek kończy się ciążą. W przypadku gejów o rozmnażaniu nie ma mowy. Bzykamy się bo po prostu lubimy ten sport. 

Kiedyś zastanawiałem się nad sensem uprawiania seksu. Wydaje mi się, że popęd ludzki jest jedyny w swym rodzaju. Nie ma innych istot na świecie, które cały czas myślałyby o seksie. Przeciętnie co trzy minuty w naszej głowie pojawia się jakiś fragment pornosa lub własnej akcji z partnerem. Nie twierdzę, że jest to zła forma. Wręcz przeciwnie. Natura tak nas stworzyła, że seks stal się ważnym elementem naszego życia. Osoby, które mają go za mało częściej borykają się z problemami zdrowotnymi, w tym także i psychicznymi. Zawsze powtarzam, że kobieta bez faceta głupieje. W naszym środowisku jest trochę inaczej, bo masturbacja jest ważną częścią nas, dlatego jakoś sobie radzimy z napięciem silnego podniecenia. 

Seks tak naprawdę napędza nas do życia. To nie tylko bliskość drugiego ciała. To także wielka przyjemność, bez której nikt z nas nie może się obejść. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie życia bez seksu. Wydaje mi się, że mam zbyt silny popęd, ale szczerze mówiąc mnie to nie przeszkadza, bo tej przyjemności nigdy nie za wiele. 

Prawda jest taka, że dla ludzkości seks to odskocznia od problemow, to coś fajnego. Niekoniecznie jego głównym celem jest rozmnażanie. Po prostu chodzi tutaj o dobrą zabawę. Dzieci mają zabawki, a dorośli dojrzały popęd seksualny, który wystarcza nam za wszystkie samochodziki, żołnierzyki, czy kolejki tego świata. 

Seks? - Lubię to! :) 

Post numer 35 - Seksualne sny.




Podobno gdy się o czymś myśli, to w nocy nam się to przyśni. I coś w tym musi być, bo kiedy pomyślę o czymś lub o kimś, to jeszcze tej samej nocy śnią mi się głupoty związane z pewnym miejscem lub osobą. Z seksem jest tak samo. Kiedy intensywnie o nim myślisz, on przychodzi do Ciebie we śnie i dopada w najmniej oczekiwanym momencie. Zazwyczaj nie czujemy stosunku płciowego, który odbywa się w naszej głowie. Często jest tak, że nie można trafić w ciało partnera, albo ciągle ktoś przeszkadza. Sen urywa się w najmniej odpowiednim momencie. Niektórzy budzą się ze stojącym penisem, inni mają mokre majtki, a pozostali nie mają żadnych objaw erotycznego snu. Podobno potrafimy jęczeć i mówić przez sen. Jeśli mieszkamy z kimś w jednym domu lub śpimy w jednym pokoju, to możemy być pewni przypału. Wiadomo rano nic się nie pamięta. 

Czasami jestem zły, że dany sen się urwał. Chciałbym wiedzieć co było dalej. Zazwyczaj gdy śnię o seksie, to nigdy nie odczuwam orgazmu. Nie wiem czy komuś się to udało, ale wydaje mi się to raczej nie możliwe. 

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, czy można zapanować nad swoimi snami? Chyba jeszcze nikomu się to nie udało. Nie wiem czemu, ale kiedy śni mi się seks, to wszystko mi nie wychodzi. Zazwyczaj ktoś podgląda mnie i mojego partnera (niekoniecznie we śnie jest to Łukasz), albo jakoś nie potrafimy się do siebie zbliżyć tak jak trzeba. Kiedy w mej głowie widzę seks, nigdy nie mogę dostrzec penisa, ani tyłka (podczas stosunku). Czasami mi się zdarza widzieć nagiego faceta, ale jakoś nie umiem się do niego zbliżyć. 

Nie wiem skąd się biorą sny i czy nie jest to czasem moment, kiedy nasze ciało hibernuje, a dusza opuszcza ciało? Może tak być. Jeszcze nikt nie odgadł tajemnicy naszych snów. Gdy śnimy o seksie nie musimy czuć się winni zaistniałej sytuacji. Wiem, że niektórzy tak mają i tego nie rozumiem. Przyśniło się, fajnie, zaraz zapomnisz. Czasami mam tak, że od razu po przebudzeniu niczego nie pamiętam. 

Wielu mężczyzn budzi się rano ze stojącym penisem. Podobno chroni nas to przed popuszczaniem w nocy moczu. Jest to naturalny odruch naszego ciała. Podobno faceci lubią uprawiać seks od razu po przebudzeniu. Nie zawsze tak się da. Najlepiej odczekać moment aż penis opadnie i dopiero podnieść kołdrę. Wtedy zatuszujemy nasze podniecenie. 

Nie ważne co się śni, byle to nie był koszmar :) Erotycznych snów wam życzę :P 

Post numer 34 - Wiadomość o treści "powiększ sobie penisa".




Od kilku miesięcy na swoją skrzynkę mailową dostaje oferty od firm specjalizujących się w powiększeniu penisa. Jedni proponują mi zabieg chirurgiczny z gwarancją skuteczności, inni tabletki, po których mój penis na stałe zyska nawet do 7 centymetrów. Żeby było śmieszniej hasła jakimi posługują się reklamodawcy są żenujące, ale i niebezpieczne. Jedni próbują na siłę dać mi do zrozumienia, że z małym członkiem daleko nie zajdę, natomiast drudzy chcą bym popadł w kompleks rzucając hasła "zostań królem seksu, pokaż innym na co cie stać, daj satysfakcję swojemu partnerowi bzykając go wielką pałą...". Przyjęło się, że w dzisiejszym świecie każdy facet jeśli chce uprawiać seks musi mieć dużego penisa. Najpierw producenci pornosów sprawili, że ludzie mają kompleksy, a potem sami faceci z naszej branży wykreowali geja z wielkim ptakiem. Uważam, że wielkość penisa nie ma znaczenia, by być dobrym kochankiem. Liczą się dobre techniki, których sami uczymy się latami. Jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło, by każdy seks był taki sam. Za każdym razem człowiek odczuwa inne doznania. 

Jestem twardym zawodnikiem, dlatego też nie zwracam uwagi na tego typu wiadomości. Mogę mieć nawet najmniejszego członka w całej RP. Mnie to nie przeszkadza. Nigdy nie zdecydowałbym się na zabieg, który może doprowadzić mnie do utraty zdrowia lub życia. Kiedyś już pisałem, że nie ma na świecie skutecznej metody powiększenia penisa. Można to zrobić jedynie chirurgicznie, ale efekt nie zawsze może być satysfakcjonujący. Pamiętajmy, że tego typu zabiegi obarczone są ryzykiem utraty stałego wzwodu. Tabletki na rzekomy wzrost cm naszego ptaszka nie istnieją. Zazwyczaj ich zażywanie kończy się zawałem, udarem lub śmiercią. 

Niektórzy wierzą, że da się powiększyć główkę, jądra, z cienkiego penisa, zrobić grubego, wyprostować go lub pozbyć się pewnych zniekształceń. Brutalna prawda jest taka, że tego typu zabiegi są po prostu niemozliwe. 

Czasem otrzymuje też oferty zakupu super tabletek na potencję. Jedne sprawią, że przeżyje mega orgazm, drugie, że mój penis nigdy nie odmówi mi posłuszeństwa, a trzecie że stanę się prawdziwym demonem seksu. Prawdopodobnie specyfiki te są albo suplementem diety, albo zwyczajnym gipsem, czy jakimiś psychotropami. W mediach cały czas mówią, by nie zażywać żadnych lekarstw bez konsultacji z lekarzem. Dlatego pamiętajcie, że te cudowne hasła jakie czytacie w reklamach to tylko fikcja handlowa. Producenci chcą sprzedać swoje gówno, a ciemny lud wierzy, że kupując te szkodzące substancje będą mogli zasmakować jeszcze seksu. 

Pamiętajcie, by być ostrożnym i nie dać się złapać oszustom. Jeśli naprawdę macie kompleksy na punkcie swoich penisów to zróbcie wszystko, by jak najszybciej się ich pozbyć. Proponuje m.in. terapię u psychoterapeuty. 

Post numer 33 - Co słuchać podczas seksu? 



Nie znam nikogo, kto by nie lubił słuchać muzyki. Gorące rytmy całego świata towarzyszą mi prawie każdego tygodnia. Kiedyś potrafiłem słuchać codziennie, po kilka godzin. Dziś już nie daje rady. Uszy nie te. Widać zaczynam się starzeć. Do tej pory wykorzystywałem muzykę do wyciszenia się, przeniesienia w inny świat itd. Jednak od zawsze chciałem kochać się w rytmach dance, techno. Czasem oglądając pornosy, w tle słychać takie dźwięki. Ciekawe, czy sami aktorzy podczas zabawy słuchają muzyki, czy to tylko podkład do gotowego filmu. Muzyka potrafi człowieka wprowadzić w dziwny stan satysfakcji. Można się kochać podążając za dźwiękami lub czuć tą atmosferę zniewolenia swojego ciała. 

Jeśli będziecie mieć kiedyś okazję to spróbujcie kochać się przy muzyce. Najlepiej wybierzcie techno lub dance, bo są najbardziej żywe. Podczas stosunku muzyka powinna być czysta, czyli bez słów. Co prawda są takie kawałki, gdzie jest niewielki wokal i one mogą być jak najbardziej podniecające. Szczególnie polecam wam Darude i Dj. Tiesto. W sumie nie znam wielu artystów tego gatunku muzycznego. Na pewno sami znacie ich lepiej i dobierzecie utwory zgodnie ze swoimi upodobaniami. 

Warto też pomyśleć o miejscu, gdzie będziecie się kochać. Muzyka to nie wszystko. Jeśli kochacie się w domu to zróbcie tak, by ustawić odpowiednio światła. Nie powinny być one jasne. Poleciłbym tutaj niebieskie, fioletowe, różowe lub czerwone Ledy. Zadbajcie też o pościel. Najlepsza jest ta, ze śliskiego materiału. Płatki róż, czy innych kwiatów, będą mile widziane. Oczywiście nie zapomnijcie o winie i owocach. Winogrona są świetne na taką okazję. 

Ważne, by urozmaicać sobie seks. Pamiętajcie, że każde zbliżenie do swojego partnera to wielkie święto, które trzeba czcić najlepiej jak się potrafi. Seks to nie tylko zaspokojenie przyjemności swojego członka. Seks zbliża kochające się ciała i pobudza je, dając maksimum rozkoszy. I na koniec dobra rada. Wyłączcie telefony komórkowe. Niech nikt wam nie przeszkadza, w tak pięknych intymnych chwilach. 

Post numer 32 - Czy seks jest dobrą receptą na uratowanie związku? 




Niektórzy mężczyźni, by zachować przy sobie partnera są gotowi na wszystko. Jedni biorą kredyt, a drudzy oddają swoje ciało. Jestem tego zdania, że seks nie jest w stanie uratować wygasającego związku. Na taki krok decydują się ci, którzy tak naprawdę nie mają poczucia własnej wartości. Powiedzmy jest sobie taki Kowalski, który do tej pory uprawiał tradycyjny seks. Nagle jego partner mówi, że potrzebuje w łóżku czegoś więcej. Gdy Kowalski odmawia, ten grozi, że znajdzie kogoś kto zaspokoi jego potrzeby. I wtedy pan Kowalski, by uniknąć rozstania decyduje się na seks, którego tak naprawdę nie chce. Robi to tylko i wyłącznie z przymusu, do którego tak naprawdę nikt go nie zmusza. Prawda jest taka, że Kowalski przedłuża tylko bycie w związku z panem X. Jak X się znudzi Kowalskim, to i tak poszuka sobie kogoś na boku. Jaki tego morał? Jeśli ktoś ma od kogoś odejść to i tak to zrobi. Nawet zajebisty seks nie pomoże uratować związku. 

Nie ma nic gorszego od pozwalania drugiemu człowiekowi na upokarzanie się. Każdy z nas powinien znać swoją wartość i nie pozwolić się szmacić. Seks w dzisiejszych czasach stał się narzędziem do załatwiania wielu spraw. Nawet tych związanych z byciem z drugim człowiekiem. Małżeństwo seksualne nie jest w stanie stworzyć prawdziwej rodziny opartej na bliskości, zaufaniu i bezpieczeństwie. Takie relacje szybko się kończą i pozostawiają po sobie ślad. Ludzie żyjący w taki sposób pozwalają wykorzystywać swoje ciało, tylko dlatego, że żyją nadzieją, że ten facet, którego upolowali będzie tym jedynym na zawsze. Nasze środowisko jest specyficzne, dlatego też nie wierzcie w każdą bajkę płynącą z ust faceta, który ślini się na widok waszego tyłka, czy też penisa. 

Będąc w związku też nie możecie pozwolić sobie na to, by seks zdominował wasze życie. Powinniście dbać o to, by czuć bliskość swojego partnera, ale nie koniecznie w taki sposób. Jeśli czujecie się zagrożeni i wydaje wam się, że rozwód wisi w powietrzu, to tym bardziej nie zachęcajcie partnera do współżycia. Oddając mu się i poniżając wbrew swojej woli, tak naprawdę katujecie siebie. Seksem nikogo nie zatrzymacie, bo zakazany owoc smakuje lepiej. Prędzej, czy później i tak do tej zdrady dojdzie. Moja rada jest taka - odpuść sobie i szanuj siebie. 

Seks tak naprawdę jest dodatkiem do związku. Ludzie będący razem powinni mieć inne priorytety w życiu. I pisze to ten, który tak bardzo lubi seks (śmiech). Mimo wszystko dla mnie ważniejsze jest bezpieczeństwo, stabilizacja i miłość. 

Czy seks jest dobrą receptą na uratowanie związku? Uważam, że nie. 

Post numer 31 - Czy seks jest zawsze przyjemny?




W dzisiejszym świecie seks nie jest już tematem tabu tak jak jeszcze kilka lat temu. Rozmawiają o nim młodzi jak i starzy. I dobrze bo to naprawdę interesujący temat. Szkoda tylko, że każdy chwali się swoimi sukcesami, a nikt nie rozmawia o porażkach. Tak naprawdę seks nie zawsze musi dać nam satysfakcję. Bywają momenty kiedy po prostu uprawiamy go tylko po to by uprawiać bez żadnej przyjemności.. Dlaczego więc współżycie nie daje nam radości?Pewnie dlatego, że często nie potrafimy się na nim skupić. Seksu nie można uprawiać w chwili kiedy jest się  zmęczonym, czy zdenerwowanym. Kontakt płciowy ze swoim partnerem powinien dać nam maksimum rozkoszy, ale żeby tak było trzeba się oddać tej przyjemności w stu procentach. 

Kiedy możemy powiedzieć, że seks był nie udany? 
Zazwyczaj w chwili kiedy mamy problem z osiągnięciem orgazmu. Ponadto w momencie kiedy bzykając nie odczuwamy żadnej przyjemności na penisie. Wiele osób w takich momentach udaje, że jest mu dobrze. Tak naprawdę partner może nie zdawać sobie sprawy, że jego kochanie walczy o honor w postaci orgazmu. Dla mnie brak orgazmu nie jest wstydem. Jesteśmy tylko ludźmi i każdy z nas może mieć lepsze lub gorsze dni. Dlatego nie wstydźcie się niepowodzeń w łóżku, bo ten problem w rzeczywistości dotyka każdego z nas. 

Niektórzy mężczyźni będąc zmęczonym nie są w stanie osiągnąć wzwodu. To naturalne, dlatego nie przejmujcie się tym. Jak tylko wasz organizm wypocznie to i wasz sprzęcik się podniesie sygnalizując gotowość do akcji. Jednak tak jak już wspomniałem wcześniej istnieje taka możliwość, że mimo wzwodu nie będziecie nic czuć. Często tak jest gdy nie potraficie się skupić na tym co robicie. W waszych głowach jest wiele spraw zwłaszcza firmowych, których nie potraficie w danym momencie odstawić na bok. Do seksu tak naprawdę trzeba podejść poważnie, bo choć to przyjemność to wymaga od nas przygotowania i pełnego oddania. 

Problemem jest też to, że mężczyźni nie potrafią rozmawiać o niepowodzeniach w sprawach łóżkowych. Szkoda, bo tak naprawdę mówiąc o swoim problemie mamy szansę na to by go rozwiązać. Każdy z nas ma jakieś doświadczenie, w tym temacie i zapewne może się nim podzielić z innymi. Warto słuchać innych, zwłaszcza doświadczonych mężczyzn. 

Polacy to bardzo przepracowany naród, dlatego nie ma się co dziwić, że co trzeci ma problem z erekcją lub z odczuciem przyjemności. Orgazmem tak naprawdę nie nazywamy moment kiedy tryskamy, tylko chwile kiedy na członku odczuwamy najsilniejszą przyjemność. Gdy jej nie ma to znaczy, że nie mamy orgazmu. Po prostu następuje wytrysk i tyle. 

Niektórzy mężczyźni nie potrafią zapanować nad wytryskiem. Jeśli sperma wyleje się z penisa przed orgazmem to mamy marne szanse na orgazm. Wiem to z własnego doświadczenia. 

Czy seks zawsze jest przyjemny? Oczywiście, że nie. Żeby cieszyć się tą rozkoszą musicie nad nią pracować w pełnym skupieniu. Życzę wam kosmicznych orgazmów :) 

Post numer 30 - Kto ma małego, a kto ma dużego penisa? 




Gdy byłem nastolatkiem żyłem w przekonaniu, że osoby niskie mają małego penisa, a wysokie dużego. Oczywiście moja niewiedza była spowodowana tym, że o seksie nie miałem zbytnio zielonego pojęcia. Dopiero kiedy zacząłem wchodzić w ten piękny świat zrozumiałem, że wielkość członka nie zależy od tego jak bardzo jest się wysokim. Ponadto wygląd ciała nie musi wskazywać na to jakiego członka może mieć dany mężczyzna. Zazwyczaj słyszałem, że otyli mają albo małego, albo grubego. To nie prawda! Każdy mężczyzna ma takiego jaki mi urośnie. 

Wzrost mężczyzny nigdy nie decyduje o tym jakiego penisa będzie się mieć. Wszystko jest kwestią genów, natury. Jakiego nas obdarzy takiego będziemy mieć. Nie jeden niski chłopak miał zdecydowanie większego od wysokiego przystojniaka. 

Niektórzy faceci rzeczywiście zostali poszkodowani przez naturę, która obdarzyła penisem mniejszym niż 10 cm. Członek takiej wielkości jest w pewnym stopniu kalectwem, gdyż nie jest on w stanie zaspokoić partnera. W środowisku homoseksualnym tacy panowie najczęściej są osobami pasywnymi w łóżku. U heteryków kobieta nie ma wyboru. Musi poprosić partnera by ten poruszał swoim członkiem w odpowiedni sposób, by dać partnerce maksimum rozkoszy. 

Patrząc na swoje ciało nigdy nie mówcie, że powinniście mieć takiego, czy takiego penisa. Po prostu pogódźcie się z tym, że jest taki jaki jest. Niech nikt z was nie myśli o tym by go powiększyć bo to nie ma sensu. Nie da się z małego członka zrobić dużego. Wiele osób decydujących się na zabieg boryka się z efektem ubocznym w postaci braku erekcji. Czasami zdarzają się też problemy z oddawaniem moczu. 

Dawny znajomy kiedyś powiedział mi tak "mam 190 cm wzrostu i 15 centymetrowego penisa - czy to nie za mało jak na mój wzrost?". Odpowiedziałem, że nie bo wielkość członka nie idzie w parze ze wzrostem :) 

Post numer 29 - Penis czy wibrator? 




W najnowszym wydaniu tygodnika Polityka (na rynku od 18 do 24 stycznia, cena 6 zł i 90 gr), ukazał się ciekawy artykuł na temat Sex Shopów. Bohaterka reportażu przyznaje, że kilka lat temu biznes ten był w Polsce dochodowy. Dziś klientów jest mniej. Dawniej kupowali filmy pornograficzne, gazetki, gumowe lalki. Obecnie przychodzą po to by kupić tabletki na popęd, olejki podniecające, czy wibrator. Zazwyczaj kupują najtańsze produkty. Moda na seks z zabawkami powoli przemija. Owszem są chętni na kajdanki, ale nikt nie ma ochoty na dmuchaną lale za tysiąc lub trzy tysiące złotych. 

Kobieta stwierdziła, że dawniej produkowano proste wibratory. Były bardzo głośne w obsłudze i nie posiadały wielu funkcji. Te, które są teraz dostępne na rynku potrafią dać człowiekowi ogromną rozkosz. Sprzedawczyni mimo wszystko nie korzysta z tej formy zaspokojenia swoich potrzeb. Uważa, że jak raz się tego zasmakuje to później naturalny seks z mężczyzną nie będzie już przyjemny. Geje też kupują tego typu akcesoria. 

Jestem tego samego zdania co bohaterka reportażu. Jeśli człowiek zamieni naturalne ciało na wibrator to może mieć problem z zaspokojeniem swoich potrzeb seksualnych. Zabawkę można zaprogramować na wiele sposobów, podobno niektóre potrafią tryskać spermą zrobioną z mleka. Prawdziwy facet chrapie, chrząka, marudzi i nie zawsze potrafi dogodzić. Czy idąc tym tokiem myślenia ludzie zamienią swój seks na ten sztuczny? 

Jestem przeciwnikiem wibratorów. Uważam, że seks powinno się uprawiać w sposób naturalny. Tego typu gadżet może i zaspokoi nasze potrzeby, ale nie da nam tej bliskości. To tak jakby robić to mechanicznie na zasadzie wkładam, jest mi dobrze, wyjmuję, myję, odkładam i mam spokój. Mnie się to nie podoba. Nie ma niczego piękniejszego niż naturalny penis. Jest ciepły, porusza się po naszym ciele zgodnie z ruchem swojego pana, wydziela z siebie wydzielinę i cenną spermę. Ponadto pachnie naturą, a nie plastikiem. Nigdy nie zamieniłbym penisa na zabawkę. 

To samo tyczy się gumowej lali. Nie przytuli mnie, nie będzie ciepła, brak zapachu, uczuć. Po prostu guma, plastik, czy inne gówno, dziura i to wszystko. Ludzie ostatnimi czasy zachowują się jak niewyżyta dzicz. Dawniej nie było zabawek, ludzie uprawiali normalny seks i było fajnie. Myli się ten, kto mówi, że seks z wibratorem daje więcej rozkoszy niż ten naturalny. Już sama myśl, że się współżyje wywołuje dreszcze podniecenia. 

Od wibratora można się uzależnić. W ten sposób możemy zniszczyć swoje życie, bo stwierdzimy, że po co nam facet, skoro w szafce jest taki jeden co o każdej porze dnia i nocy nas zaspokoi. Do wszystkiego trzeba podchodzić z umiarem. Pamiętajcie nie niszczcie swojego seksu tylko cieszcie się nim ze swoim kochanie. Seks z drugim człowiekiem  jest zajebisty :) 

Post numer 28 - Seks na wspomagaczu.



W najnowszym wydaniu tygodnika Polityka ukazał się bardzo ciekawy artykuł na temat seksu i używek. Jak się okazuje współcześni klubowicze znaleźli sposób na tańszą zabawę w tego typu miejscach. Dawniej klienci nie patrzyli na to ile wydają, tylko kupowali po kilkanaście drinków podczas jednej nocy. Dziś zamiast alkoholu ludzie kupują używki, które pozwalają im na w pewnym sensie świadomą zabawę z emocjami. Różnego rodzaju pastylki lub środki podawane dożylnie sprawiają, że człowiek nie jest do końca otumaniony i wie co się z nim dzieje. Mimo wszystko czuje w sobie spokój i podnietę. Zafundowanie sobie tego typu substancji jest zdecydowanie tańsze od drinków serwowanych w barze. Nie bardzo podoba się to barmanom, którzy odczuli spadek obrotów przez co nie dostają dużej prowizji. Seksuolodzy alarmują, że ludzie po spożyciu tego typu dopalaczy uprawiają także seks i to bez zabezpieczeń. 

Seksuolodzy zwracają uwagę na to, że środki oburzające mają zły wpływ na nasze życie seksualne. Po pierwsze można się od nich uzależnić, po drugie tylko dzięki nim można odczuć satysfakcję z seksu. Wiele osób ma dziś problem z naturalnym zaspokojeniem swoich potrzeb, właśnie przez zażywanie dopalaczy lub innych środków wywołujących u nas podnietę seksualną. Jednym słowem osoba decydująca się na ostrą zabawę świadomie niszczy swój popęd seksualny. Niekiedy takie eksperymenty mogą zakończyć się nawet śmiercią. 

W artykule wspominano o pewnym geju z pod Krakowa, który po całym tygodniu pracy jedzie do krakowskich klubów dla gejów po to by się bawić zażywając środki lekko oburzające. Twierdzi, że w ten sposób zabija swoją samotność, nie czuję się skrępowany a i przy okazji jego seks jest lepszy. Lekarze alarmują, że osoby stosujące tego typu narkotyki są narażone na zarażenie się wirusem HIV, żółtaczką, kiłą, wirusowym zapaleniem wątroby. Niekiedy można złapać wszystkie te wirusy na raz. 

Nie wiem co się stało z naszym społeczeństwem. Ludzie pogłupieli od tych dyskotek. Nigdy nie przyszło mi na myśl by używać jakiś świństw tylko po to by poczuć się lepiej w łóżku. Uprawiając naturalny seks bez wspomagania czuję satysfakcję więc nie widzę tutaj sensu zażywania jakiegoś gówna. W klubach w wielkich miastach dzieje się wiele rzeczy, które ja akurat potępiam. Ludzie tam idą bo są samotni, bo chcą seksu, bo chcą się bawić. A czy nie można tego zrobić bez tych wszystkich wspomagaczy? Przecież w ten sposób skracamy sobie życie, albo niszczymy seks. Jak już wspomniałem te tabletki czy też substancje płynne podawane dożylnie uzależniają. W artykule wspominano, że w klubach bez problemu zrobiono miejsce dla ludzi chcących zażyć ten środek. Chętnych nigdy nie brakuję. 

Kochani jeśli uprawiać seks to tylko metodą naturalną i tylko w sposób bezpieczny. Nie podążajcie za modą wielkich miast, nie niszczcie swego życia. Wszystko podobno jest dla ludzi, ale bez przesady. Bądźcie ostrożni. Nie wiem co się dzieje na tym świecie, ale jedno jest pewne - jest źle! 

Post numer 27 - Jak walczyć z silnym popędem seksualnym? 




My faceci tak już mamy, że widząc na mieście przystojnego mężczyznę od razu się za nim oglądamy. Nie ma w tym nic dziwnego, w końcu takich nas natura stworzyła. Szkoda tylko, że w danym człowieku widzimy ewentualne ciało do bzykania, a nie partnera. Wielu z nas ma problem z pohamowaniem popędu seksualnego. Idąc ulicą widząc innych mężczyzn patrzymy na nich jak na obiekt pożądania. Towarzyszy nam przy tym stojący penis, który rozrywa nasze krocze prosząc się o chwilę przyjemności. Opowiem wam pewną sytuacje z przed lat, która zdarzyła się mojemu byłemu znajomemu. 

Poznaliśmy się na jednym z portali randkowych. Był starszy ode mnie o jakieś 10 lat. Mężczyzna prowadził podwójne życie, to znaczy w domu żona, na ulicy chłopak. Pewnego dnia wracając pociągiem do domu zauważył w wagonie bardzo przystojnego faceta. Jego penis od razu zareagował na taki widok. Gościu nie mógł pohamować się  i jedyne o czym myślał to seks, którego tak bardzo z nim pragnął. Były takie momenty kiedy ten na niego spoglądał delikatnie głaszcząc swojego penisa. Ta niewinna zabawa skończyła się tym, że wysiadając zorientował się, że przez jego niebieskie dżinsy widać ogromną plamę spermy na rozporku i w jego okolicach. Mężczyzna po prostu wydalał z siebie wydzielinę, która towarzyszy przy podnieceniu. Zresztą wspominał coś o tym, że masując doszedł, więc może wstydził się przyznać, że dostał orgazmu w pociągu. Musiał w tych spodniach paradować przez miasto by dojść do domu, a tam żona i zapewne setka pytań. Współczułem mu, ale wszystko na szczęście skończyło się po jego myśli. 

Podejrzewam, że nikt z was nie chciałby znaleźć się w podobnej sytuacji, ale przy dużym popędzie seksualnym w dodatku niekontrolowanym istnieje ryzyko mokrej plamy na spodniach w okolicach penisa. Nie ma dobrego wyjścia z takiej sytuacji. Trzeba gnać przez miasto ze spermą na spodniach i tyle. Na przyszłość musicie pamiętać by nie patrzyć na mężczyzn jak na obiekt seksualny. Najlepiej to nie zwracajcie uwagi na facetów. Przed wyjściem z domu możecie się masturbować by nie mieć już takiej energii seksualnej, ale jak już wspomniałem przy silnym popędzie możemy mieć ochotę na seks praktycznie non stop. Dobrze by było udać się do seksuologa lub psychologa, który pozwoli wam uporać się z problemem. 

Statystycznie mężczyzna myśli o seksie co kilka minut. Nie jestem tutaj wyjątkiem, ale wiem kiedy mogę, a kiedy nie mogę się podniecić. Spacer ze stojącą pałką nie należy do najprzyjemniejszych. 

Wielu z nas przeglądając internet pierwsze co robi to włącza portale pornograficzne. Najpierw filmik, masturbacja, ulga. Trzeba nad tym wszystkim panować. Szukajcie jakiś inspiracji, które pozwolą wam zapomnieć o seksie. Gdy się czymś zajmiecie to ochota wam minie. Próbujcie ćwiczyć swój umysł by ten nie podniecał się na widok każdego przystojniaka. Wyznaczcie sobie w życiu jakieś cele, które doprowadzą was do sukcesu. W ten sposób będziecie czuć satysfakcję. Na moment zapomnicie o tym, że zapomnieliście się spuścić. Nie wiem czy to są dobre rady, ale warto spróbować. Nie dajcie się zdominować swojemu kumplowi (penisowi), bo wywróci wasze życie do góry nogami. 

Pamiętajcie również, że myśląc tylko o seksie możecie rozwalić swój związek. Jeśli wasz partner nie ma ochoty na tyle stosunków co wy to należy uszanować jego decyzję. Związek oparty na seksie nie przetrwa. Walczcie o siebie i korzystajcie ze wszystkich przyjemności życia - rozsądnie :) 

Post numer 26 - Orgazm. 




Orgazm to najprzyjemniejsza chwila podczas stosunku płciowego jak i masturbacji. Za każdym razem odczuwamy go inaczej, a to dlatego, że nie zawsze jesteśmy silnie podnieceni w danej chwili. Prawda jest taka, że nad orgazmem trzeba pracować i robić wszystko by dał nam jak najwięcej rozkoszy. Każdy penis jest inny dlatego metodą prób i błędów trzeba próbować go na różne sposoby. Musicie wiedzieć o tym, że inaczej odczuwamy orgazm podczas masturbacji, stosunku płciowego analnego lub stosunku płciowego oralnego. 

Wiele osób podczas stosunku ma problem ze szczytowaniem. Zazwyczaj tak jest kiedy jesteśmy zmęczeni lub zestresowani. Najważniejsze by podczas seksu być całkowicie wyluzowanym i skupiać się jedynie na doznawanej przyjemności. Wiadomo, że siła orgazmu jest zależna nie tylko od was, ale i waszego partnera. Jeśli często macie problem z dojściem na szczyt to porozmawiajcie o tym ze swoim kochanie. Wspólnie znajdźcie technikę, która pozwoli wam cieszyć się seksem. Pozycja również ma znaczenie, dlatego próbujcie na różne sposoby. Na koniec wybierzcie tą, która daje wam obojgu najwięcej satysfakcji. 

Nieprawdą jest, że podczas masturbacji odczuwamy najsłabszy orgazm. Wręcz przeciwnie samo zaspokajając się jesteśmy w stanie tak pieścić penisa, by ten dał nam maksimum przyjemności. Jeśli będziecie mieć ochotę to możecie wypróbować pewną metodę, która pozwoli wam przeżyć nawet 15 sekundowy orgazm. Najlepiej by podczas masturbacji przybrać pozycje stojącą. Ściśnij swojego członka w najczulszym punkcie i poruszaj skórką w górę i w dół. W międzyczasie pieścicie swoje jądra. Najlepiej tuż przy żyłach głównych )prostata). Kiedy poczujecie, że to już jest ten moment to zostawcie skórkę w spokoju, a palcami ściśnijcie grzybka od dołu. W tym samym czasie musicie pieścić swoje jądra. Gwarantuje wam silny i długi orgazm. Nie jest to proste, ale poćwiczycie i dojdziecie do wprawy. Pamiętajcie, że każdy penis jest inny i jego czułe punkty są gdzie indziej. 

Podczas stosunku oralnego jesteście zdani na umiejętności partnera. Jeśli ten wie jak operować penisem to radość z tej formy przyjemności będzie ogromna. Gorzej jak facet nie wie jak dotykać penisa językiem. To właśnie język jest najważniejszy w tym wszystkim. Podczas robienia przysłowiowej "laski" musicie być skupieni i nie używajcie zębów, bo te jedynie mogą narobić więcej szkód niż pożytku. Wiele osób ma problem z seksem oralnym. Najważniejsza jest cierpliwość i chęć do dalszych prób. 

Za każdym razem przeżywamy inny orgazm. To od nas i naszego partnera zależy jaki on będzie. Zauważyłem, że przedwczesne wypłyniecie spermy powoduje, że orgazm jest słaby. 

Myli się ten kto myśli, że orgazm polega na wytrysku. Można wylać z siebie spermę nie czuć z tego tytułu żadnej przyjemności. I jeszcze jedno. Możecie przeżyć raj nie wydalając z siebie spermy. Jednak w tym przypadku mamy problem z pewnym zaburzeniem, dlatego najlepiej skonsultować się z lekarzem. 

Wszystkim życzymy kosmicznych orgazmów :P

Post numer 25 - Seks po alkoholu.




Niektórzy tak już mają, że jak wypiją to zbiera im się na amory. Jednak nie zawsze stosunek płciowy po wypiciu alkoholu jest udany. Zazwyczaj jest tak, że osoba aktywna w stanie upojenia alkoholowego jest w stanie długo utrzymać wzwód, ale nie koniecznie jest zdolna do orgazmu. Jeśli już do niego dojdzie, to zapewne po długim upływie czasu. Nie wiem czy jakiś pasyw byłby w stanie wytrzymać długi stosunek płciowy. Jeśli chodzi o tych drugich, to będąc pijanym też nie powinni oddawać swojego ciała. Nie wiem na ile to prawda, ale w takim stanie łatwiej jest się zarazić jakąś chorobą. Pamiętajmy, że osoby nietrzeźwe nie myślą o tym, by podczas seksu się zabezpieczyć. 

Osoby pijane nie kontrolują tego co robią, dlatego seks z partnerem, czy kochankiem nie stanowi dla nich żadnego problemu. Oczywiście, to tylko przypuszczenie, bo tak jak wspomniałem wyżej z tego tytułu można się bzykać bez końca. Jeśli ktoś jest pijany i uprawia seks z przypadkowym mężczyzną, to zazwyczaj na drugi dzień o tym nie pamięta. Nie wiem jak, z kim, gdzie i kiedy doszło do stosunku. Dotyczy to osób mocno na bani. Wiadomo, że jedni potrafią wypić dużo i być w miarę kontaktowym, a drudzy się staczają. Do seksu zdolni są ci pierwsi. Pasywni mocno zakręceni zazwyczaj nie wiedzą, co się dzieje z ich ciałem. Ci ludzie są wtedy niekontaktowi. Nie jeden w ten sposób stracił dziewictwo lub został zgwałcony. 

Nieprawdą jest, że geje nie mają problemów alkoholowych. Jak już nie raz wspomniałem jesteśmy takimi samymi ludźmi jak inni. Też lubimy wypić. Wiadomo, że pijanym różne głupoty przychodzą do głowy. Dla mnie seks pod wpływem alkoholu jest pomyłką. Nie mam pojęcia, czy w ogóle da się odczuć jakąkolwiek satysfakcję. W sumie nigdy nie byłem pijany, to nie wiem jak to jest, ale z opowiadań innych mogę przypuszczać, że nie jest najlepiej.

Kochani pamiętajcie, by nie uprawiać seksu będąc pijanym. Rozumiem popęd, ale trzeba nad tym panować. Zdrowie i higiena podczas stosunku są najważniejsze. 

Post numer 24 - Dlaczego mężczyźni płacą za seks?




Zastawialiście się kiedyś nad tym, dlaczego mężczyźni płacą za seks? Według mnie robią to z kilku powodów. Po pierwsze płacąc mają prawo wymagać od kochanka wykonania czynności, na którą partner nie zawsze może wyrazić zgodę. Po drugie z braku atrakcyjności narzekają na nikłe zainteresowanie ze strony innych. Prostytutka nie odmówi nawet najmniej zadbanemu mężczyźnie. Po trzecie brak czasu na budowę relacji międzyludzkiej, czytaj związku. Łatwiej i szybciej jest zapłacić za przyjemność niż szukać napalonego ogiera na jednym z czatów. Po czwarte mania uprawiania seksu z kimś słabszym. Niektórzy tak już mają, że uwielbiają gdy ktoś się ich brzydzi, lub odczuwają satysfakcje z tego, że uprawiają seks z osobą, która normalnie by z nimi nie poszła do łóżka. Po piąte nie zawsze w domowej sypialni dostaje się to czego się pragnie. W związku z tym faceci na boku szukają spełnienia swoich fantazji. Po szóste prostytutki są ładnymi facetami, a o takich dziś trudno zwłaszcza gdy szuka się kogoś na stałe. Po siódme chłopak lekkich obyczajów o nic nie pyta. Wykonuje swoją robotę i idzie w swoją stronę. Klienta nie zna - pełna dyskrecja. Zapewne powodów może być więcej. Jedno jest pewne, dla niektórych męska dziwka to jedyna okazja do uprawiania seksu. 

Czy popieram płatny seks? Oczywiście, że nie, ale co zdanie kogoś takiego jak ja może obchodzić?Jestem za mały by przetłumaczyć ludziom, że nierząd nie jest dobrym biznesem. Owszem można zarobić dużo pieniędzy i w gratisie dostać HIV lub innego wirusa, który na zawsze może zmienić nasze życie. Poza tym psychika takiego człowieka wysiada. Gdy obraca takiego delikwenta kilkanaście osób dziennie to on sam utwierdza się w przekonaniu, że jest wart tyle co jego wyruchane ciało. 

Nigdy nie płaciłem za seks i wiem, że tego nie zrobię. Poza tym mam go pod dostatkiem we własnej prowizorycznej sypialni. Dla mnie jest ważniejsza szczera bliskość i poczucie ciała ukochanej osoby niż mechaniczne zaspokojenie swoich potrzeb. Prostytucja będzie mieć się dobrze, dopóki będą klienci, a tych przybywa, a nie ubywa. Najstarszy zawód świata prawdopodobnie nigdy nie przejdzie do lamusa. Żeby być dziwką nie trzeba mieć dyplomów, ani jakiś specjalnych umiejętności. Po prostu ładne ciało, dobra technika robienia loda - to wszystko. 

Płaciliście kiedyś za usługi seksualne? Jeśli tak to dlaczego zdecydowaliście się zapłacić za seks? 

Post numer 23 - Preferencje seksualne, czy można je zmienić? 




Nasz czytelnik zadał nam dziś bardzo ciekawe pytanie. Mężczyzna zastanawia się czy osoby aktywne w seksie są w stanie pod wpływem jakiś wydarzeń stać się pasywnymi i odwrotnie. Według mnie tak, zwłaszcza w momencie kiedy zakładają związek partnerski. Najczęściej osoby aktywne zarzekają się, że nigdy nie będą się oddawać drugiemu mężczyźnie. Zazwyczaj mówią to ci, którzy codziennie spotykają się z kimś innym. Osoby zakładające rodzinę po pewnym czasie mają ochotę oddać się swojemu partnerowi, mimo, iż ten akceptuje, że partner widzi się w roli aktywnego. To samo działa w drugą stronę. Pasywni z miłości są w stanie stać się dominujący w seksie. Uważam, że osoby będące w związkach w jakiś sposób powinny być uniwersalne, chyba, że dobiorą się w taki sposób, że ktoś będzie dominującym aktem, a ktoś uległym pasywnym. Pod warunkiem, że taką mają naturę i obojgu odpowiada taka relacja w łóżku. 

Jest taka zasada "nigdy nie mów nigdy". Jeśli na początku znajomości mówisz, że jesteś aktywny i rola osoby pasywnej w Twoim przypadku nie wchodzi w grę, to pamiętaj, że pod wpływem miłości zmienisz zdanie. Nie jeden tak mówił, a potem i tak wszystko inaczej się ułożyło. Chyba, że ktoś nie ma predyspozycji do bycia pasywnym, nawet gdyby bardzo tego chciał, to wtedy jest to zrozumiałe. W swoim życiu poznałem wielu gejów i niektórzy próbowali zmienić moje preferencje seksualne. Nic z tego nie wyszło. Pod tym względem jestem asertywny. Dopiero będąc z Łukaszem zapragnąłem poczuć czegoś więcej. Nie żałuję tej decyzji. Z mężem seks jest inny, z przypadkowym gościem innym. Oczywiście, żadnych przypadkowych gości w moim życiu nie ma :) 

Inaczej jest z pasywnymi, ale o tym pisałem wam już wcześniej. Ci ludzie są bardziej zmanierowani, czytaj kobiecy co sprawia, że bycie aktywnym jest dla nich bardzo trudne. Niektórzy decydują się oddawać swoje ciało ze względu na kompleks małego członka. Taki tok myślenia jest dla mnie nie do przyjęcia. Wielkość penisa nie ma znaczenia. Nie jeden mniejszy ptaszek potrafi lepiej dziobać niż wielki gnat. To jaką role pełnimy w seksie zależy od nas samych, naszej psychiki. 

Czy ludzie będąc aktywnym lub pasywnym są w stanie stać się uniwersalnym? Oczywiście, że tak. Jeśli wasz partner jest aktywny, a wy macie ochotę wejść w jego ciało to najlepszą radą będzie rozmowa. Powiedzcie o tym swojemu kochanie. Jeśli ten się nie zgodzi zapytajcie dlaczego. Jeśli argumenty będą sensowne to odpuścicie, a jeśli nie, to drążcie temat, aż osiągniecie swój cel. Pasywni rzadziej dają się namówić na bycie aktywnym, ale częściej idą na układ by stać się uniwersalnym. I teraz pytanie. Jak powinien wyglądać taki seks? Tak jak tego chcecie. Podczas jednego stosunku możecie na przemian się kochać lub za każdym razem wymieniać się rolami. Najważniejsze by to wam było dobrze. 

Nie zwracajcie uwagi na to co mówią chłopaki z czata. Oni zapewne nie zaznając prawdziwej miłości nie mają pojęcia na jak dużo mogą sobie pozwolić w seksie. Czy można zmienić swoje preferencje seksualne? Oczywiście, że tak. Do tego jednak potrzebne są chęci i zrozumienie partnera. 

Najlepiej będzie jeśli w trakcie szukania partnera nie będziecie wpisywać preferencji seksualnych. To jak będzie wyglądać wasze życie seksualne wyjdzie po czasie, gdy oboje się już zgracie. 

Post numer 22 - Trzeci do zabawy. 




Niektóre pary decydują się zaprosić trzecią osobę do swojej sypialni. Zaobserwowałem pewien model seksualności Polaków, który nie bardzo mi się podoba. Kilka lat temu miałem propozycję dołączyć do pewnej biseksualnej pary. Kobieta uwielbiała być bzykana przez swojego męża jednocześnie widząc jak jej kochanie jest ruchane przez drugiego faceta. W pakiecie był też seks z kobietą gdybym chciał. Odmówiłem bo nie kręcą mnie takie klimaty. Ci sami ludzie  co jakiś czas ponawiali swoją ofertę. Mimo wszystko pozostawałem nieugięty. Poza tym nigdy nie wiadomo, czy tacy ludzie nie ukryli gdzieś w domu kamery, która filmowała cały stosunek. Później mogliby mnie szantażować. Nie ze mną te numery. Takich par poznałem kilka. Mężczyźni nie chcieli wchodzić w ciało faceta. Mieli ochotę tylko na to by się komuś oddać. 

Jedna para zaproponowała mi seks w trójkącie na zasadzie ja bzykam jego żonę, a on patrzy się na nas waląc sobie konia. Szybko ich pogoniłem. Również geje proponowali mi trójkąty. Najczęściej byli to ludzie będący w związku jednak oboje o pasywnych preferencjach seksualnych. Nie przeszkadzało im to, że oboje oddają ciało innemu facetowi. Po prostu nie podniecało ich to, że oboje mieliby ze sobą uprawiać seks. Owszem każdy z nich liczył, że ktoś się ugnie i stanie się aktywny. Jednak nic z tego nigdy nie wychodziło. Na taką zabawę też się nie skusiłem. To nie są moje klimaty. 

Słyszałem, że w moim mieście żyje para gejów, która zaprasza do siebie różnych mężczyzn w celach seksualnych. Niestety nie informują oni potencjalnych zainteresowanych o tym, iż oboje są nosicielami wirusa HIV. Nawet nie wiecie jak mnie to wkurza, że geje ukrywają tą paskudną chorobę przed innymi. W ten sposób narażają ich życie i zdrowie. Ja odmówię, wy odmówicie, ale znajdą się tacy co wpadną w sidła tej pułapki. 

Wszystko jest dla ludzi, ale wybaczcie nie popieram trojaków w związku. Seks to piękne uczucie, ale powinniśmy się przed pewnymi perwersjami hamować. Natura stworzyła nas tak byśmy w parach przeżywali tą nieziemską rozkosz. Dlatego odradzam wam trójkąt. W małżeństwie takie rzeczy są niedozwolone. Rozumiem, że każdy ptaszek jest inny, ale pamiętajcie, że najlepiej dziobie ukochanej osoby. Seks grupowy zostawcie tym, którym słowo związek wciąż jest obce. 

Post numer 21 - Fetysze. 




Jestem w stanie naprawdę dużo zrozumieć, ale niektóre fetysze nie mieszczą mi się w głowie. Gdy widzę jak mężczyzna wkłada całą rękę w odbyt faceta, to bierze mnie na wymioty. Powiedzcie  mi co przyjemnego może w tym być? Nie wiem czy osoby, które to robią, zdają sobie sprawę z tego, że taka z pozoru niewinna zabawa może skończyć się poważnymi konsekwencjami. Po pierwsze można poważnie zranić jelita, po drugie ręka może się przebić przez inne narządy, po trzecie osoba taka może mieć problem z utrzymaniem kału, rozwala się zwieracze itd. Jak widzicie plusów takiego fetyszu nie ma. 

Nie wiem co trzeba mieć w głowie, by dopuszczać się takich czynów. Czasem mam wrażenie, że ludzie, to jednak zwierzęta, które nie panują nad swoją seksualnością. Nie popieram tego typu zachowań podczas stosunku. Powiem więcej, wkładanie ręki w odbyt nie jest seksem. Jest dziwactwem!!! Gdy byłem jeszcze singlem miałem kilka tego typu propozycji, ale nigdy z nich nie skorzystałem. Zawsze krytykowałem tych, którzy mieli ochotę na taką zabawę. 

Nie bardzo rozumiem czemu ma służyć wąchanie skarpet, czy też butów przed rozpoczęciem stosunku? Kolejny fetysz, który mi się nie podoba. Zazwyczaj podnieca on dresiarzy. Dla mnie to jakaś dewiacja. Jeszcze nigdy smród z butów mnie nie podniecił. Wręcz przeciwnie zawsze mnie odpycha. Wąchanie i walenie konia też nie jest seksem. To tak zwana inna czynność seksualna. Zauważyłem, że osoba pasywna w tym środowisku jest uległa i pozwala robić ze sobą co chce aktywny. To takie dawanie swego ciała i udowadnianie sobie jak nic nie jest ono warte. 

Ludzie czasem potrzebują mocniejszych doznań, tylko czy osoba będąca ubrana w skórę z dziurką w odbycie lub na penisie jest pociągająca? Kolejny fetysz, którego nie mogę zrozumieć. Zawsze myślałem, że naturalne nagie ciało podnieca ludzi, a tu jak się okazuje coraz więcej mężczyzn ma problem z podnieceniem się na widok nagiego ciała. Znałem pewną osobę, która lubiła skory. Dla mnie gościu był dziwny - niezrównoważony psychicznie. Nigdy nie doszło do spotkania. Dodam, że facet był mocno wierzącym katolikiem i popierał prawą scenę polityczną.

Niektórzy by się zabawić potrzebują gadżetów. To jestem jeszcze w stanie zrozumieć. Kajdanki, jakaś seksowna bielizna, afrodyzjaki mogą być. Zbytnio nie zaszkodzą, a mogą pobudzić nasze ciała. 

Jeśli chodzi o mnie, to nigdy nie stosowałem podczas seksu akcesoriów erotycznych. Podnieca mnie naturalne nagie ciało lub ktoś, kto na sobie ma dżinsy. Jednak fetysz na punkcie odzieży nie stanowi zagrożenia dla zdrowia. Najważniejsze by seks był bezpieczny i przyjemny. Co prawda coś, co mnie obrzydza, was może podniecać, dlatego kończąc napiszę tak. Nic co jest nie zabronione jest dozwolone. 

Post numer 20 - Ile spermy powinien wydalać z siebie mężczyzna? 




Niektórzy mężczyźni mają kompleks na punkcie swojego nasienia. Wydaje im się, że podczas orgazmu wydalają z siebie za mało spermy. I tutaj należy zadać sobie pytanie - co to znaczy za mało spermy? Z tego co się orientuję, nikt nie zbadał ile mililitrów nasienia podczas seksu może wyprodukować mężczyzna. Podejrzewam, że ten kompleks wziął się z tego, że na filmach pornograficznych aktorzy tryskają dużą ilością spermy. 

Jeśli chodzi o porno, to pamiętajcie, że tam wszystko jest naciągane. Na zdjęciach często zamiast spermy jest mydło, które przypomina spermę. Nawet  najlepszy aktor może mieć mało nasienia. Słyszałem, że podczas seksu analnego gdzie aktywny mężczyzna spuszcza się w odbycie partnera dodaje się śmietany, mleka zagęszczonego, czy innych środków przypominających spermę. Robi się to po to, by pokazać widzowi, że w odbycie aktywny zostawił dużo nasienia. To wszystko ma przykuwać oko potencjalnego klienta, który być może kupi dostęp do innych filmów pornograficznych. 

Nieprawdą jest też to, że im większy penis tym więcej spermy z siebie wydala. Wielokrotnie widziałem na filmach (tych mniej ubarwionych), jak facet z wielkiej pały psiknął zaledwie kilkoma małymi kropelkami spermy. Rozmawiając z gejami również słyszałem opinię, że wielu mężczyzn z dużymi członkami podczas orgazmu ma mało nasienia. Podobno to jest normalne i nie należy się niczym przejmować. 

Prawdopodobnie wszystko wskazuje na to, że to małe i średnie penisy wydalają z siebie dużo spermy. Pamiętajmy jednak o tym, że każdy z nas jest inny i nie należy patrzeć na to ile koledze, partnerowi, kochankowi czy przypadkowemu mężczyźnie wychodzi spermy podczas orgazmu. Zapewniam was, że w heteroseksualnym świecie wystarczy kropla, by zapłodnić kobietę. W naszym środowisku sperma jest fetyszem, czymś co nas podnieca. 

Nie przejmujecie się ilością spermy wydalanej ze swojego penisa. Pamiętajcie też o tym, że im rzadziej się masturbujecie tym więcej spermy z siebie wydalicie. Ponadto rzadkie orgazmy powodują, że sperma jest gęstsza od tej, która wydalana jest codziennie lub wielokrotnie w ciągu dnia. Najważniejsze byście cieszyli się każdą kroplą swojego nasienia. 

Post numer 19 - Wirtualny seks. 





Myli się ten co myśli, że niewinna masturbacja podczas oglądania filmu pornograficznego nie jest niebezpieczna. Prawda jest taka, że łatwo można uzależnić się od pornografii. Jeśli mężczyzna nagminnie będzie oglądał tego typu produkcje przy tym zaspokajając się samodzielnie, można być pewnym tego, że tradycyjny seks z partnerem może nie sprawiać już takiej przyjemności. Wielu mężczyzn zostało nakrytych na oglądaniu pornosów. Kiedy druga polówka pyta dlaczego ktoś sięga do internetu po takie rzeczy zazwyczaj słyszy, że to dlatego, że seks nie sprawia mu oczekiwanej satysfakcji. Wtedy zaczynają się problemy i próba ratowania związku. 

Wirtualny seks nie ma nic wspólnego z tym uprawianym w naszych sypialniach. Idealni mężczyźni bzykają się tak jakby tyłek był pochwą, która jest szeroka, głęboka i dobrze nawilżona. Aby powstał 20 minutowy film potrzeba doby spędzonej na planie filmowym. Niektóre duble powtarzane są po kilka razy. W życiu sami musicie przygotować się do współżycia. Najpierw lewatywa, później odpowiednia pozycja, kontrola bezpieczeństwa. Po wytrysku tak pięknie jak na filmie nie jest. Z tyłka może wydostawać się nieprzyjemna wydzielina (nawilżanie) lub kał. Poza tym tyłek nie zawsze jest idealnie czysty. 

Ludzie sięgają po seks w internecie, bo chcą obejrzeć idealne męskie ciało wzbogacone dużym penisem. Poza tym od zawsze byliśmy ciekawi tego jak inni uprawiają seks. Szkoda, że mało kto potrafi przenieść akcję z filmu do swojej sypialni. 

Z masturbacją jest ciężko skończyć. Nieprawdą jest, że osoby w związku nie zaspakajają swoich potrzeb własną ręką. Jeśli już ktoś robi to regularnie, to powody mogą być dwa. Pierwszy zbyt duży popęd seksualny, drugi brak odczuwania przyjemności z partnerem. W takich sytuacjach należy porozmawiać z ukochaną osobą i wypracować jakiś kompromis. Niektórzy mówią, że jeśli partner się masturbuje, to znaczy, że nie jest się dla niego atrakcyjnym. Może to być prawdą, ale niekoniecznie. Mężczyźni wstydzą się przyznać, że mają problemy seksualne. Jeszcze większym obciachem jest rozmowa o nich z kimś kogo się kocha. Wydaje im się, że w necie znajdą receptę na swoje problemy. 

Wśród nas są osoby, które podczas tradycyjnego seksu myślami są przy filmie pornograficznym. Wtedy ich satysfakcja jest większa, bo podniecają się tym co zobaczyli w sieci i wydaje im się, że sami są tymi, którzy graja w porno. Jeśli ktoś tak robi to znaczy, że ma problem, który powinien rozwiązać u seksuologa. Porno zawładnęło jego życiem i ciężko będzie mu z tego wyjść. Leczenie też może nie być łatwe. W końcu mało kto stosuje się do zaleceń lekarza. 

Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że oglądając porno i wykonując przy tym pewne czynności seksualne są nagrywani. Kamery w naszym komputerach często włączają się w chwili kiedy sami tego nie zrobiliśmy. Hakerzy są dziś w stanie zrobić wszystko, a zebrane materiały puścić do internetu. Istnieje też zagrożenie szantażu. Myli się ten, kto włączając kamerkę internetową na czacie przy której się masturbuje jest bezpieczny. Nie wiecie czy ktoś nie rejestruje tego i archiwizuje. Internet to miejsce rozrywki, ale jakże niebezpiecznej. Jeśli macie zamiar masturbować się przy pornosie, to pamiętajcie by zakleić kamerkę. 

Seks jest piękny, ale tylko we dwoje. Nie dajcie skomercjalizować sobie swojego życia erotycznego. Ludzie często podążają za modą i nie zawsze dobrze na tym wychodzą. Jeśli już naprawdę chcecie oglądać porno, to róbcie to we dwoje i bezpiecznie. To co dzieje się na filmie nie zawsze jest realne, dlatego musicie odróżnić naturalność od fikcji. 

Pornosy często sprawiają, że mężczyźni popadają w kompleksy. Wydaje im się, że tylko oni mają małego penisa. To nieprawda. Aktorów filmów porno jest kilkaset tysięcy, natomiast zwykłych ludzi z mniejszymi penisami kilkadziesiąt milionów, a nawet miliard lub dwa. Jak mówi mój mąż. Nie ważne jak duży jest ptaszek, ważne jak dziobie. I tego się trzymajmy. 

Często zaspokajacie się przy oglądaniu filmów porno? 

Post numer 18 - Co zrobić gdy prezerwatywa pęknie podczas stosunku? 




Pamiętacie kinowy hit Jacka Bromskiego "U Pana Boga za piecem"? Jedna ze scen poświęcona jest prezerwatywom. Jedna z córek burmistrza przychodzi do domu trzymając za rękę swojego chłopaka. Jej siostry po cichu zazdrościły jej tego, że udało jej się znaleźć wybranka życia. Jednak nie popierały tego, że złapała faceta na ciąże. Gdy jej to powiedziały - krzyknęła, że ksiądz na kazaniu mówił, że kondomy to grzech. Kobiety stwierdziły, że żaden facet nie lubi uprawiać seksu w kondomie. I coś w tym musi być. Owszem prezerwatywy zmniejszają przyjemność, ale na rynku dostępne są już tak cienkie gumki, które dają maksimum rozkoszy. Mimo wszystko faceci nie chcą ich kupować. Wolą uprawiać seks w sposób naturalny. Jestem za, ale pod jednym warunkiem. Mamy jednego partnera seksualnego. Jeśli skaczemy z kwiatka na kwiatek musimy być świadomi, że bez prezerwatywy istnieje ryzyko zarażenia się wirusem HIV i innymi równie groźnymi chorobami. Na rynku nie ma skuteczniejszej metody zabezpieczenia się podczas stosunku na wypadek zakażenia. Jednak prezerwatywa może spłatać nam figla. Na przykład istnieje ryzyko pęknięcia w najmniej oczekiwanym momencie. 

Co zrobić gdy prezerwatywa pęknie podczas stosunku? 
Najlepiej by było wycofać penisa z odbytu partnera i nałożyć nową. Tą zużytą natychmiast wyrzućcie do kosza nie dotykając ciała partnera. Gorzej jeśli gumka pęknie podczas orgazmu i sperma przedostanie się do organizmu osoby pasywnej. Wtedy nic nie zaradzicie. Żadne wylewanie spermy z tyłka wam nie pomoże, gdyż wirusy są na tyle małe, że szybko przenikną w głąb waszego ciała. W takiej sytuacji należy czekać na pierwsze efekty zakażenia. Zazwyczaj widoczne są po kilku miesiącach. Test na HIV należy wykonać po upływie trzech miesięcy od stosunku. Tylko wtedy wynik będzie w miarę prawidłowy. Jeśli chodzi o kłykciny, kiłę, czy rzeżączkę to tutaj na efekt można poczekać dłużej. Nie ma możliwości zapobiegania tym chorobą. Pozostaje nadzieja, że partner, któremu pękła gumka był zdrowy. 

Myli się ten kto myśli, że mężczyzna aktywny podczas stosunku w chwili gdy pęknie mu gumka nie jest narażony na ewentualne wirusy znajdujące się w ciele pasywnego. Wiadomo, że jeśli seks był bezpieczny i nie ma żadnych otarć, ran to jest szansa, że nie doszło do zakażenia. Kiedyś jeden z czytelników napisał, że jeśli sperma przedostanie się do organizmu, to można zrobić pukanie tyłka by jak najszybciej się jej pozbyć. To są brednie, dlatego też nie stosujcie tego typu rzeczy. Najlepiej by było gdybyście poszli od razu do lekarza. Jest szansa, że nierozwinięte wirusy zostaną pokonane przez antybiotyki.

Najważniejsze byście nie panikowali. Aktywny niech spokojnie wycofa penisa pozostawiając jak najmniej spermy w ciele pasywnego. Pasywny w tym czasie niech nie wkłada sobie nic do odbytu bo może go podrażnić, a wtedy sperma, która w nim została dostanie się do krwi. Najlepiej przeczekać lub udać się do łazienki w celu wydalenia z siebie tego co się ma. Wiadomo, że to czego nie chcemy w nas pozostanie. 

Dlatego po raz kolejny apeluje do was o rozwagę podczas seksu. Uprawiajcie go z kimś kogo kochacie. Tylko wtedy możecie czuć się bezpieczni.

Pamiętajcie by prezerwatywę używać tylko jeden raz. Nie wskazane jest nakładanie dwóch gumek naraz. Wtedy istnieje ryzyko ich uszkodzenia lub ześlizgnięcia się. Chyba nie chcielibyście żeby została w waszym ciele? To dopiero byłby wstyd (śmiech). Poza tym warto spoglądać na penisa podczas stosunku i sprawdzić czy z prezerwatywą wszystko w porządku. Kupujcie sprawdzone gumki. Najlepiej opakowania ekonomiczne, czyli większe. Ich cena jest bardziej korzystna. Najwięcej promocji na prezerwatywy znajdziecie w drogeriach i sex shopach. Durex wypuścił na rynek nowość. Gumki ze specjalnymi elementami, które dadzą wam jeszcze więcej przyjemności pieszcząc wrażliwe części waszego ciała. 

Pamiętajcie bezpiecznie do celu tylko z prezerwatywą. Jednak musicie ją odpowiednio na siebie nałożyć i chronić przed podarciem. Nigdy nie nakładajcie na nią kremu. Powoduje on szybkie pękniecie prezerwatywy. 

Post numer 17 - Sztuczny penis.




Wielu z nas lubi eksperymentować w łóżku. Jedni kupują kajdanki, drudzy jakąś seksowną bieliznę, a jeszcze inni sztuczne penisy. Zastanawiam się co takiego przyjemnego jest w tym, że facet włoży sobie do odbytu nienaturalnej wielkości członka, w dodatku wykonanego z jakieś tworzywa sztucznego? Uważam, że im mniej szkodliwych przedmiotów w tyłku tym lepiej. Co prawda wszystko jest dla ludzi, ale bez przesady. 

Kim są ludzie, którzy wkładają sobie do tyłka sztucznego penisa? 
Na to pytanie nie potrafię wam odpowiedzieć, ale mam kilka tez, które być może są prawdziwe. Po pierwsze wydaje mi się, że użytkownikami takich zabawek są mało atrakcyjni pasywni geje, którzy mają problem ze znalezieniem partnera lub kochanka. Po drugie z tego typu gadżetów korzystają ludzie żyjący w ukryciu, którzy boją się, że ich orientacja wyjdzie na jaw. Po trzecie to fetyszyści, którzy lubią urozmaicić sobie seks. Jest jeszcze czwarta grupa - to geje nie odczuwający satysfakcji ze swojego życia seksualnego. Wielu marzy o dużym przyrodzeniu lecz w realnym życiu ciężko jest poznać kogoś z dużym członkiem. Ludzie potrzebują mocniejszych doznań, a te nie zawsze może im dać mały lub średni członek. Choć uważam, że to brednie, bo nie ważne jakiej długości ma się penisa, ważne jak się nim steruje. Jednak nie każdy patrzy na to z takiej perspektywy. Temat pozostawiam otwarty gdyż sam jestem ciekaw co myślicie na ten temat. Dodam, że niekiedy sztuczne penisy używane są w filmach porno jako pomoc do nawilżenia odbytu. 

Osoby korzystające ze sztucznych penisów nie zdają sobie sprawy jaką krzywdę sobie robią. Od takich zabawek po pierwsze można się uzależnić, przez co tradycyjny seks może nie dawać nam takich doznań jakich powinien. Po drugie duży członek może uszkodzić wam jelita, które są bardzo wrażliwe na różnego rodzaju podrażnienia. Penis się nie składa, dlatego też często rozrywa wnętrzności z powodu zaokrąglenia się jelit. Jest jeszcze trzecia kwestia. Takie zabawki rozpychają odbyt przez co istnieje ryzyko nie utrzymania kału w tyłku. I na koniec dodam, że im większa przestrzeń tym pasywny jak i aktywny nie odczuwają przyjemności ze stosunku. 

Kiedyś taki jeden z portalu randkowego pokazał mi sztucznego penisa. Był duży i twardy - bardzo nienaturalny. Opowiadał, że lubi go sobie wkładać kiedy nie ma chętnego by go przeleciał. W realnym życiu facet miałby o połowę mniejszego ptaszka. Chłopak powiedział, że taka faja w tyłku go nie boli, gdyż już jest dobrze w środku rozciągnięty. Czy czerpie z tego satysfakcje psychiczną? Tego nie zdołałem już ustalić. 

No właśnie czy osoby uprawiające seks jednoosobowo ze sztucznym penisem odczuwają jakąś przyjemność psychiczną? Wydaje mi się, że nie. Seks dwóch ciał to temperatura, dotyk, pocałunek, ruchy, pot, głaskanie, naturalne czynności, przyjemność. Owszem samo zaspokajanie się też może dać nam wiele satysfakcji, ale później gdy przyjdzie nam się kochać z drugim człowiekiem możemy nie czuć niczego przyjemnego. Czy warto pozbawiać się naturalnej przyjemności w imię gumowego penisa? 

Post numer 16 - Życie seksualne z chorym partnerem. 




Gdyby każdy z nas wiedział co go spotka w życiu, to zapewne byśmy robili wszystko, by oszukać przeznaczenie. Jednak tak się nie da, dlatego życie każdemu z nas pisze rożne scenariusze. Wyobraźmy sobie taką sytuacje gdzie w związku jest dwóch zdrowych mężczyzn. Ich życie seksualne jest udane. Nagle jeden z nich w wypadku traci zdrowie. Ostatecznie jego ciało jest niezdolne do uprawiania seksu. I tutaj rodzi się pytanie. Czy zdrowy partner powinien zaspokoić swoje potrzeby w ramionach kochanka, czy poświecić się dla swojego partnera i cale życie się masturbować? 

Z jednej strony wierność w związku to podstawa, z drugiej natura ludzka, której nie da się oszukać. Każdy zdrowy mężczyzna ma swoje potrzeby seksualne. Gdybym to ja był w takiej sytuacji, to zapewne z bólem serca, ale bym namawiał męża do tego by uprawiał seks z kimś innym. Jeśli on miałby na niego ochotę, a ja bym mu go nie mógł dać, to dlaczego miałbym go skazywać na wstrzemięźliwość? Byłbym skończonym egoistą. Zapewne bym mu jeszcze pomógł w doborze odpowiedniego kochanka. Pewnie, że byłoby mi bardzo przykro, ale czego się nie robi dla ukochanej osoby...? Gdyby sytuacja była odwrotna i to mój Misiek nie mógłby mi dać seksu, to zapewne całe życie trwałbym na ręcznym. Może to jest egoizm, że ja mu daje wolną rękę w strefie seksu, a sam od siebie wymagam wierności. Po prostu taki już jestem, że dla innych się poświęcam, tylko nie dla siebie. 

Statystycznie zdrowy facet myśli o seksie co pięć minut. Taka jest nasza natura. Lubimy się bzykać i nikt tego nie zmieni. Jedni traktują seks jak sport, a inni tak jak my jako bliskość dwóch kochających się ciał. Mam nadzieje, że zrozumiecie moje przesłanie. Lepiej dać komuś wolną rękę niż zastanawiać się czy późniejszy powrót z pracy był spowodowany tym, że partner zrobił skok w bok. Lepiej mieć świadomość tego co robi ukochana osoba, niż katować się wieloma pytaniami. W tym konkretnym wypadku idę na ustępstwa, bo dobro partnera jest dla mnie najważniejsze. Nie wiem co na ten temat myśli mój mąż. Może się on nie zgadzać z tym co piszę. Nie jesteśmy w tej sytuacji i mam nadzieje, że nigdy nie będziemy, ale gdyby tak było, to lepiej być na nią  przygotowanym. 

Być może ten post pomoże innym ludziom w trudnej sytuacji życiowej w podjęciu ważnych dla siebie decyzji. Czasem już tak jest, że człowiek nie może dać bliskiemu tyle rozkoszy ile by chciał. Jednak zastrzegam, że choroba nie jest żadnym pretekstem do rozstania. Jeśli się kogoś naprawdę kocha, to jest się przy nim w zdrowiu i chorobie, w bogactwie i biedzie. Każdy z nas to inna sytuacja. Ten temat jest trudny, ale trzeba o nim rozmawiać, bo kto jak nie my?

Post numer 15 - Mocz podczas stosunku. 


Niektórzy geje lubią kiedy mężczyzna obsika ich ciało swoim moczem lub wleje go do odbytu. W tej niewielkiej grupie ludzi są i tacy, którzy piją mocz. Jest to w pewnym sensie fetysz, który ma urozmaicić ludziom stosunek płciowy. Podejrzewam, że fanami tego typu doznań są osoby, które lubią być uległe lub zniewolone przez kochanka. Kiedyś i ja chciałem spróbować, ale mąż szybko wybił mi ten pomysł z głowy. W sumie ma rację, bo mocz pozostawia po sobie nieprzyjemny zapach.

Oboje z mężem nie jesteśmy fetyszystami, choć nie powiem mam jakieś swoje upodobania. Jednak na myśl mi nie przyszło (poza tym jednym razem), by urozmaicić sobie seks poprzez sikanie na partnera. Jedni powiedzą, że to jest normalna czynność, a drudzy będą obrzydzeni już na samą myśl. Czy sikanie podczas seksu jest bezpieczne?

Jeśli partner sika na twoje ciało to pamiętaj, by jak najszybciej się potem umyć. Mocz pozostawia na długo intensywny zapach, który niekoniecznie należy do tych przyjemnych. W moczu znajduje się wiele bakterii, od których powinniśmy trzymać się z daleka. Jeśli partner siknie ci w odbyt to istnieje ryzyko zarażenia się jakimś wirusem. Na pewno nie HIVem, ale jakimś innym. Nie polecam też picia moczu, gdyż tak jak w przypadku odbytu jest możliwość zarażenia się czymś paskudnym. Mocz to substancja płynna, która wydala z naszego ciała toksyny, bakterie itp. Zanim zdecydujecie się na coś takiego zastanówcie się czy warto ryzykować swoje zdrowie.

Mocz ma też właściwości lecznicze. Jeśli jesteś zraniony, a rana nie chce się goić, to możesz ją posmarować właśnie moczem. Powinno pomóc. U mnie w rodzinie tak robiono i powiem wam, że efekt był.

Niektóre fetysze nie mieszczą mi się w głowie. Nie podnieca mnie nie tylko sikanie na partnera, ale i także skucie kochanka kajdankami, dziwna bielizna, gadżety erotyczne. Uważam, że człowiek powinien być podniecony już na sam widok nagiego ciała. Jednak nikt nie zabronił się bawić czy to moczem, czy to zabawkami z sex shopu, dlatego jeśli naprawdę potrzebujecie w ten sposób urozmaicić sobie seks to róbcie to, tylko z głową panowie. Seks ma być przyjemny i bezpieczny.

Post numer 14 - Seks dojrzałych mężczyzn. 


Nie rozumiem dlaczego wielu młodych ludzi nie jest w stanie zaakceptować seksu starszych panów. Kiedyś czytałem jak młody gówniarz napisał komentarz pod postem starszego pana, że jest starym oblechem i seks mu się już nie należy. A to niby dlaczego? Przecież nigdzie nie jest napisane, że osoby po 50 roku życia mają zakaz współżycia. Wyznaje zasadę, że jeśli ci się ktoś nie podoba to nie idź z nim do łóżka. Nikt nikomu nie dał prawa obrażania ludzi. Starsi panowie mają takie same potrzeby seksualne jak ci młodsi. Pamiętajmy, że dopóki pałki stoją, dopóty człowiekowi chce się bzykać. Nie dziwmy się gdy 60 letni pan szuka pana do miłych spotkań lub partnera na dobre i na złe, z którym będzie także współżył. To jest naturalne.

Kiedy byłem jeszcze na portalu randkowym poznałem pewnego pana, który miał 64 lata. Nie był jeszcze na emeryturze. Na stronie szukał chłopaków typowo na seks. Opowiadał mi, że mimo lat ma dużą ochotę na seks. Nie używał żadnych wspomagaczy. Czasami mi relacjonował swoje randki. Na jeden raz do łóżka pakowali mu się młodzi ludzie. Wiadomo, że musiał im za to płacić bo nikt za darmo nie chciał się z nim bzykać. Ubolewał nad tym i nie rozumiał jednej rzeczy. Jego rówieśnicy też szukają seksu, czy partnera, ale nie byli nim zainteresowani. Woleli kogoś młodszego doskonale wiedząc, że nikogo takiego nie znajdą. Żal mi go było, bo musiał płacić za odrobinę przyjemności mimo, że należy się ona każdemu jak psu miska. Nie wiem co u niego słychać. To było tak dawno, że już prawie o nim zapomniałem.

Jeśli dwóch panów po 50 czy 60 jest w związku i uprawia seks bez wspomagaczy to należy się cieszyć, że czerpią oni radość z życia i wciąż potrzebują i czują bliskość swoich ciał. Nie wiem czy ja mając 50 lat będę jeszcze sprawnym seksualnie mężczyzną. Na to czy mamy ochotę na seks, czy nie wpływa wiele czynników. Najbardziej negatywne skutki niesie za sobą stres. Jeśli się nie uspokoimy to nici z udanego życia seksualnego.

Nie mówmy o starszych panach, że są obleśni. My też kiedyś tacy będziemy. Nauczmy się w końcu szanować ludzi. Dojrzali mężczyźni w łóżku mogą być lepsi niż nie jeden młody facet. W końcu mają za sobą spore doświadczenie w tej dziedzinie. Zawsze będę popierał tych, którzy żyją w związkach partnerskich i bez ograniczeń uprawiają seks. Mówi się, że popęd seksualny zamiera wraz z wiekiem. Nieprawda. Jeśli ktoś nie choruje, to z pewnością nie powinien narzekać na problemy z erekcją.

Dlaczego więc starsi panowie często odmawiają sobie seksu? Myślę, że to ze wstydu. Większość się z nich naśmiewa, więc wydaje im się, że w pewnym wieku to już nie wypada współżyć. Nie rozumiem tego, gdyż nikt z nas nie zagląda im do łóżka. Apeluję do młodych ludzi o to, by nie wchodzili z butami w cudze życie, tylko zajęli się swoim. Zostawmy starszych panów i pozwólmy cieszyć im się seksem tak długo jak tylko tego chcą. Zdeterminowani łykają viagrę lub jej tańsze zamienniki tylko dlatego, by znowu poczuć się młodym. Seks to nie tylko przyjemność, ale też i zdrowie. Im dłużej się bzykasz, tym bardziej jesteś zdrowy. Nie jeden lekarz na poprawę samopoczucia przepisał pacjentowi seks. I słusznie. Sam bym tak robił.

Wielu młodych mężczyzn nie ma pojęcia o tym jak powinno się uprawiać seks. Warto byście brali przykład od doświadczonych emerytów, przed którymi seks nie ma żadnych tajemnic. Wiadomo, że trendy się zmieniają, ale czy warto podążać za modą?

Wszystkim dojrzałym panom życie kosmicznych orgazmów.

Post numer 13 - Pasywny seks. 


Zawsze zastanawiałem się nad tym jak to jest, że w naszym środowisku jest więcej mężczyzn pasywnych w seksie niż aktywnych. Przeglądając różnego rodzaju strony internetowe jak i grupy na portalach społecznościowych odkryłem, że wielu gejów czuje satysfakcje oddając swoje ciało komuś, kto je pragnie i bzykając je czuje ogromną satysfakcję. Najczęściej widziałem cytaty typu "dam satysfakcje miłemu panu", "uwielbiam dawać rozkosz mężczyźnie", "jestem po to by dać mężczyźnie rozkosz, radość seksualną". Oczywiście tego było więcej, ale wszystkie zmierzały w tym samym kierunku. Tak się zastanawiam czy ci mężczyźni, którzy uwielbiają się oddawać facetom nie czują w sobie cech kobiecych? Oczywiście mowa tutaj o wybranej grupie gejów, bo niektórzy uwielbiają się oddawać gdyż dobrze operowany przez partnera penis pobudza ich prostatę, a ta daje im ogromną przyjemność. Ci, którzy doznali orgazmu analnego twierdzą, że jest zdecydowanie lepszy od tego odczuwalnego na penisie.

W takim razie mój tok myślenia jest taki, że część pasywnych odczuwa rozkosz psychiczną mimo, iż w odbycie nie czują przyjemności, a niekiedy ból, ale im to nie przeszkadza. Druga część decyduje się na bycie pasywnym gdyż ma wrażliwą prostatę, która daje im ogromną satysfakcje z seksu. Taki jeden w sieci napisał, że penis daje mu taką rozkosz, że momentami czuje się tak jakby zamiast tyłka miał pochwę.

Rozmawiałem z takim jednym gościem, który jest pasywny. Nie ma stałego partnera i nie chce go mieć, gdyż jest ogromnym fanem penisów. Cały czas szuka w facetach tego wymarzonego członka. Zapytałem jak wygląda taki penis? Odparł mi, że ma być duży, piękny, owłosiony, okrągły, wygięty jak banan, dużo tryskać i nie być cienki. Również wygląd jąder ma dla niego znaczenie. Ponadto mając w sobie różne penisy odczuwa inną przyjemność. Każdy mężczyzna jest inny w łóżku, inaczej wygląda i w ogóle daje inne doznania. Jednym słowem gościu przyznał się do tego, że swój homoseksualizm nakierował typowo na seks, a nie na to by na stałe być z mężczyzną. Nie czuje się związany emocjonalnie z człowiekiem tylko penisem. Chłopak czasami umawia się z tymi samymi ludźmi, ale nie dlatego, że mu się podobają, ale dlatego, że mają niezłe sprzęty i są dobrzy w łóżku. Nie rozumiem takiego postępowania, ale sami wiecie jak to u nas jest. Znaleźć partnera to jak wygrać szóstkę w lotto.

Gdy byłem jeszcze singlem rozmawiałem z takim chłopakiem, który był pasywny. Powiedział mi, że wybrał taką rolę w seksie nie dlatego, że daje mu ona komfort psychiczny. Otóż jego penis ma 13 cm. Według niego jest on za mały na to by być aktywnym. Nikt pasywny by go nie pokochał lub nie był nim zainteresowany. Skoro nie ma dużego ptaka, to może kusić innych swoim tyłkiem lub ciałem. Dziwne to było dla mnie tłumaczenie, jednak sam przez to przeszedłem i doskonale wiem, że ludziom na punkcie penisa poprzewracało się w głowach. Niektórzy tylko dlatego by mieć partnera decydują się na coś wbrew sobie. Cały czas tłumaczę ludziom, że seks ma być dopełnieniem związku, bliskością dwóch kochających się ciał, a nie kartą przetargową do bycia z kimś. Jednak mało kto mnie słucha. Pocieszam się tym, że moje słowa przejdą do historii i jeszcze nie jedno pokolenie ludzi je przeczyta. Jak umrę to niech zostanie po mnie tutaj jakaś pamiątka.

Jakie jest wasze zdanie na temat pasywności? Czy decydujecie się oddać mężczyźnie z satysfakcji, pragnienia, czy z obowiązku? A może nie czujecie się zbyt pewnie w roli aktywnej? Jak coś to piszcie w komentarzach czy na maila, chętnie przeczytam.

Na Blogu pisałem też artykuł o tym kto może, a kto nie być pasywnym. Ukazał się on w pierwszej połowie ubiegłego roku. Zajrzycie do archiwum i go przeczytajcie.

Post numer 12 - 10 pytań naszych czytelników odnośnie seksu. 


1. Co czuje mężczyzna mając penisa w odbycie?
 To zależy od tego jak bardzo wrażliwy ma się odbyt lub jakiego penisa partner. Jeśli tyłek jest zbyt wrażliwy i ciasny to można czuć dyskomfort. Inaczej jest gdy ma się wrażliwą prostatę. W tym przypadku jest tak, że dobrze operowany przez aktywa penis może dać wam niebiańską rozkosz polegającą na orgazmie analnym. Osoby, które go przeżyły twierdzą, że jest on przyjemniejszy od tego, którego czujemy na członku.

2. Czy seks analny boli? 
To zależy od kilku czynników. Jeśli ma się wrażliwy odbyt to jak najbardziej można odczuwać ból. Nieprzyjemnie robi się także wtedy kiedy partner jest zbyt szybki w tym co robi lub ma dużego penisa. W seksie analnym najważniejsze jest wyluzowanie. Pasywny mężczyzna nie może być spięty. Anal nie musi boleć, wręcz przeciwnie jeśli się do niego przygotujemy. Warto przed stosunkiem zrobić sobie lewatywę.

3. Jakie środki nawilżające powinno stosować się przy seksie analnym? 
Najlepiej kupować naturalny żel, który nie zawiera żadnych środków zapachowych. Polecam także wazelinę, ale nie wolno stosować jej za dużo, gdyż dusi ona członka co powoduje jego opadnięcie. Wazelina jest tłusta i dłużej w nas zostaje. Pozostałe środki nawilżające odradzam.

4. Czy lewatywa pomaga w wypróżnieniu się? 
Osoba pasywna dla swojego i partnera komfortu powinna przed stosunkiem zrobić sobie lewatywę. Najlepiej wlać do gruszki chłodną wodę i wprowadzić ją do odbytu. Róbcie to w pozycji leżącej lub klęczącej. Wtedy więcej kału z was wyjdzie. Lewatywa jest najlepszym środkiem przeczyszczającym jelita. Pomaga także się rozluźnić. Pamiętajcie by robić ją z głową. Najlepiej kupcie sobie a w aptece gruszkę lub gotowy roztwór. Nie wkładajcie sobie do tyłka żadnych kijów, łyżek, bananów i cholera wie co jeszcze. W ten sposób narażacie sobie na podrażnienia.

5. Czy podczas seksu oralnego można się czymś zarazić? 
Oczywiście, że tak. Jeśli partner jest zarażony wirusem HIV lub czymś innym, a my mamy w jamie ustnej rany to istnieje obawa, że dojdzie do zakażenia. Oral często powoduje raka krtani, a to dlatego, że śluz wypływający z penisa zawiera w sobie środki, które nie toleruje nasze gardło. Najczęściej na tą chorobę zapadają kobiety, ale i geje z racji tego, że mają penisa w ustach. Pamiętajcie również o innych chorobach, które nie zawsze muszą się wam objawić zaraz po stosunku. Zaleca się uprawianie seksu z jednym partnerem. Stosowanie prezerwatywy nic nie da, gdyż aktywny partner może nie czuć żadnej satysfakcji z tego tytułu.

6. Ile powinien trwać stosunek płciowy? 
Nigdzie nie ma napisane, że powinien trwać 5, czy 15 minut. Osoby cierpiące na przedwczesny wytrysk potrafią mieć orgazm nawet po minucie. Przeciętnie każdy z nas kocha się od 10 do 15 minut. Wszystko zależy od podniecenia i temperamentu.

7. Jak zmusić partnera do tego by chciał nam się oddać? 
Nie można nikogo zmusić do uprawiania seksu. Jeśli jedno chce, a drugie nie, to osoba, która chce musi odpuścić. Przymuszanie do stosunku płciowego jest równoznaczne z gwałtem lub molestowaniem, a za to grozi kara pozbawienia wolności.

8. Czym się różnią prezerwatywy kupowane w sklepie, w aptece lub kiosku? 
Ceną! Jakość prezerwatyw jest ta sama gdyż w aptece jak i kiosku kupicie produkty marki Durex,, Skyn, czy Unimil. Sklepy sieciowe oferują prezerwatywy marki własnej często po niższej cenie od tych markowych. Ich jakość jest taka sama jak tych z logo firmy. Rożnicą może być tylko  grubość lateksu. Polecam kupować te z logiem Rossmann. Są tanie i wygodne.

9. Co należy zrobić ze zużytą prezerwatywą? 
Jeżeli finał stosunku był w odbycie, należy delikatnie wycofać członka po czym oddalić się od tyłka. Gumkę należy zdjąć delikatnie tak, by nasienie nie wylało się z niej. Najlepiej robić to z dala od części ciała partnera, z których to mogłaby ona przedostać się do wnętrza ciała. Później zużytą prezerwatywę wyrzućcie do kosza. Zabrania się spuszczania jej w toalecie - może zapchać rurę.

10. Czy podczas seksu pasywny ma obowiązek jęczeć?
Oczywiście, że nie. Każdy człowiek na swój sposób przeżywa stosunek płciowy. Jedni jęczą bo tak chcą, a drudzy nie. Rzekomo mówi się, że jęczenie powoduje, iż pasywnemu jest dobrze. To nie prawda. Nie wolno niczego udawać.

Post numer 11 - Zaakceptuj swoją nagość. 


Wielu z nas ma problem z zaakceptowaniem swojego ciała. Szczerze wcale się nie dziwie, gdyż sam non stop marudzę, że coś jest ze mną nie tak. Jednak trzeba wziąć się w garść i zaakceptować siebie takim jakim się jest. Użalanie nic nie pomoże. Rozmawiając z zakompleksionymi ludźmi dowiedziałem się, że wstydzą się pokazywać nago przed swoim partnerem. Część z nich przyznała, że wolałaby uprawiać seks po ciemku, tak by nie było widać niedoskonałości ciała. Największe kompleksy mamy na punkcie penisa co przekłada się na nasze życie erotyczne. Twierdzimy często, że jest za mały lub krzywy. Są i tacy, którzy mają kompleks na punkcie dziwnej budowy swojego członka.

Wśród nas są i tacy, którzy nienawidzą swojego tyłka, twierdząc, że jest nieatrakcyjny. Boją się, że gdy zdejmą majtki partner lub kochanek ich wyśmieje. Nie ma co się tym ludziom dziwić, gdyż wielu zostało upodlonych przez najbliższe im osoby.

Ludzie, którzy krytykują ciało innych nie zdają sobie sprawy jaką wyrządzają im krzywdę. Stwierdzenie masz małego ptaszka, masz brzydkiego penisa, masz obleśny tyłek mogą doprowadzić nawet do samobójstwa. Nie popieram takiego zachowania, zwłaszcza, że będąc jeszcze singlem sam usłyszałem bardzo przykre słowa. Pewien facet, którego oceniam gorzej od siebie po obejrzeniu mojego zdjęcia napisał mi tak "ja pierdole, ale brzydal i w dodatku okularnik. Takiemu to ja bym do ust nie dał, a co dopiero dupy. A fuj". Nigdy tych słów nie zapomnę, chodzą za mną w chwili kiedy widzę przystojnych ludzi. Uwierzcie mi, że nie było mi miło i przez długi czas wierzyłem, że tak jest. Głupi byłem, bo wcale nie jestem obrzydliwy. 

Miniony weekend byliśmy w dwóch dużych miastach na południu Polski. W galeriach handlowych było pełno mężczyzn, w tym wielu gejów. Część z nich była bardzo przystojna, część mega przegięta. Obserwowałem ich gdyż u nas w mieście takich towarów nie ma. Jadąc pociągiem przysiadł się do nas pewien młody chłopak. Był mega przystojny. Gdy tak na niego patrzyłem uświadomiłem sobie, że bardziej by pasował do mojego męża niż ja. Oboje są tacy seksowni. Napisałem Miśkowi, że mam pewien lęk, że nie jestem już dla niego atrakcyjny, że boje się, że na widok tylu pięknych ciał, mnie zostawi. Dostałem zjebę za to co powiedziałem. Słusznie bo on kocha mnie i denerwuje go to, że marudzę, iż jestem nieatrakcyjny. Stwierdził, że są piękniejsi ode mnie, od niego, ale cóż z tego skoro on kocha mnie i tylko mnie chce. Nic mu po ładnym opakowaniu skoro wnętrze nieznane. Dodałem, że gdyby poznał dusze faceta to może nie byłaby mu nieznana. Mruknął, że dla niego to za daleko by jeździć do innych miast.

Dziś rano zapytałem go czy jestem dla niego atrakcyjny. Zadałem mu to pytanie gdyż ostatnio trochę mnie przybyło. Dziś waga pokazała mi 72 kg. Odparł, że tak. Wtedy wypaliłem czy jak przestanę być atrakcyjny to mi to powie. Stwierdził, że nawet jak coś się ze mną stanie i nie będę tak pociągający to i tak mi tego nie powie. Potem dostałem kolejną zjebę, że marudzę, ze nie mam innych problemów, że on mnie kocha i już. Wiem, że go denerwuje, ale mam ogromny strach - nie wiem skąd się bierze. Tak mam od kilku dni.

Oglądam siebie i czasem chce mi się płakać. Chciałbym schudnąć, ale mi nie idzie. Misiek powiedział, że mimo, iż nie jem słodyczy to i tak mnie przybyło. Załamałem się. Filip mnie dziś opierdolił za to co piszę. Oboje krzyczą jesteś spoko, faceci się za Tobą oglądają - nie marudź! I właśnie to mnie trzyma. Ich słowa, że jestem ok, a skoro tak to powinienem szybko wyłączyć złe myślenie.

Trochę odbiegłem od tematu. Panowie nie wstydźcie się swojego ciała, penisów, odbytu. Nikt z nas nie jest idealny i każdy ma jakąś wadę. Nie krępujcie się rozebrać do naga i pokazać swoje wdzięki. Każdy penis jest inny i nie ma co się przejmować, że jest krzywy, ma dziwną główkę, czy jest za mały. Najważniejsze to zaakceptować siebie i przestać się wstydzić. Zauważcie, że ci mega przystojniacy mają problem ze znalezieniem partnera, gdyż każdy się ich boi, że zdradzą, czy odejdą. Seks ma być dla nas komfortem. Nasi panowie w chwili gdy nas brali byli świadomi jakie mamy ciało i czego się mogą po nas spodziewać. Jeśli po jakimś czasie im zbrzydliśmy to znaczy, że kochali nasze ciało, a nie duszę. Nie dajcie się kompleksom, strachowi i w ogóle. Tryskajcie energią i gdy tylko możecie wystawiajcie swoje ciało na pokaz ukochanej osobie. Jeśli stwierdzi, że nagle mu zbrzydło to niech spojrzy na siebie. Nie dajcie się draniom!!! Nie pozwólcie by kompleksy zdominowały wasze umysły. Pokażcie się najpiękniej jak tylko potraficie. Kto was nie doceni ten nie był was wart.

Post numer 10 - Seks kontra religia. 


W naszym tęczowym świecie jest niewielki odsetek bardzo pobożnych gejów. Ci ludzie uważają, że seks mężczyzny z mężczyzną jest czymś złym. Mimo tego pragną kontaktów seksualnych z osobami tej samej płci, ale w ich głowie jest pewna blokada, która nie pozwala im otworzyć się na miłosne doznania. Szczerze mówiąc nie rozumiem co ma religia wspólnego z seksem?

Według księży stosunek płciowy jest czymś złym, niedozwolonym, nie wolno nam pragnąć tego co w ich rozumowaniu obraża Boga. Tylko kto powiedział, że seks kogokolwiek obraża? Natura dala nam popęd, z którego powinniśmy korzystać. Nie wierzcie nigdy w czystość i celibat bo on nie istnieje. Żaden zdrowy mężczyzna nie potrafi żyć bez seksu. Nawet ci, którzy próbują go nam obrzydzić bzykają się jak króliki bez opamiętania. Śmiać mi się chce, że geje słuchają takich bredni. Seks jest naturalną częścią naszego życia. Nasze narządy płciowe potrzebują miłosnych doznań. Pamiętajcie, że narząd nie używany zanika.

W świecie heteroseksualnym seks jest nie tylko darem życia, ale i zaspokojeniem swoich potrzeb cielesnych. To jest naturalne. Księża też korzystają z tego, że natura dała im ptaszka i chętnie moczą swojego kija w ciasnej dziurze. Nigdy nie myślałem o seksie jako czymś złym. Religia nie miała i nie będzie mieć wpływu na to z kim i ile razy w tygodniu się kocham. Nieprawda jest, że męski seks jest czymś odrażającym, złym. Jest piękny. To jak go przeżywamy zależy tylko od nas. Jeśli nasza psychika się wyluzuje, to mamy szanse przeżyć naprawdę boski seks. Jeśli ktoś wam mówi, że bzykanie faceta w tyłek jest czymś karygodnym to powiedzcie takiej osobie, ze karygodne jest wtrącanie się w nie swoje sprawy. Każdy człowiek ma rozum i powinien z niego skorzystać. Skoro jesteśmy i dostaliśmy popęd seksualny to potrzeba z niego korzystać tyle, ile się da.

Nieprawdą jest, że Bóg jest zły kiedy widzi jak bzykamy się z facetem. Był ktoś u niego, zapytał go o to? Nie, więc jakim prawem księża wypowiadają się w jego imieniu? Ktoś napisał, że w ten sposób leczą swoje kompleksy i odwracają uwagę od tego co sami robią. Myślę, że nie da się niczego ukryć. Ludzie doskonale wiedzą jakich rzeczy dopuszczają się księża. Ci ludzie są tacy sami jak my i też mają swoje potrzeby. Zwykła masturbacja to za mało. Człowiek potrzebuje poczuć bliskość drugiego ciała.

Nie przejmuje się tym, że ktoś mi mówi, że uprawiam brudny seks. Nie wiem skąd inni o tym wiedzą, bo z tego co ja wiem mój seks jest czysty. Oboje z mężem pachniemy, a dookoła nas jest czysto. Może czasem jakiś pyłek kurzu przeleci, to wszystko. Nie mam skrupułów przed męskim zbliżeniem. Wręcz przeciwnie bardzo tego pragnę i potrzebuje. To chyba normalne? Po co stawiam sobie pytanie? Nie wiem, bo dla mnie jest to normalne i nigdy nie zamierzam z tego rezygnować. Tylko głupcy się nie bzykają.

Pamiętajcie, że męski seks nie jest złem, natomiast seks dorosłego z dzieckiem już tak. Kto najczęściej dopuszcza się aktów seksualnych z nieletnimi? Księża, którzy twierdzą, że dziecko samo się o to prosiło. Niby jak? Bo chciało zostać przytulone? Może i tak, ale na pewno nie pragnęło tego by zostać zgwałconym. Pedofilia jest czymś obrzydzającym. Takim ludziom jaja bym urwał. Ziobro zapowiedział opublikowanie listy wszystkich pedofilów. Ciekawe ilu księży się na niej znajdzie?

Pewien chłopak napisał, że jest zadeklarowanym gejem, ale nie potrafi przemóc się w seksie. Uważa, że jest to nikczemne i nie zamierza w ogóle się bzykać. Oczywiście każdy ma prawo do tego by tego nie robić, ale efekt jest taki, że nikt go nie chce. Został sam i cierpi,z tego powodu. Nikt przy zdrowym rozumie nie odmawia sobie seksu. Ten facet przyznał, że jest bardzo religijnym człowiekiem. No trudno jego sprawa ja go nie zmienię.

Panowie uprawiając seks nie patrzcie na sufit z nadzieją, że Bóg wam wybaczy to co robicie. Skupcie się na tym, by dać partnerowi rozkosz, której pragnie. Nasz stwórca się cieszy kiedy jesteśmy szczęśliwi i zaspokojeni także cieleśnie. Pamiętajcie, że seks jest przyjemnością i należy z tego korzystać i to całymi garściami. Inni, którzy mówią, że to co robicie jest złe niech się wypchają i zajmą swoimi sprawami erotycznymi.

Post numer 9 - Dwóch aktywnych w jednym łóżku. 


Dość często zdarzają się sytuacje kiedy dwie aktywne w seksie osoby zakochują się w sobie. Jedni uważają, że to czyste szaleństwo, a drudzy nie widzą w tym niczego złego. Ci pierwsi twierdzą, że ludzkiej natury nie da się oszukać i żaden mężczyzna nie zaspokoi swoich pragnień seksualnych nie uprawiając seksu analnego. Drudzy mówią, że miłość jest najważniejsza i jeśli ci ludzie naprawdę się kochają to dogadają się także w kwestiach seksu.

Uważam, że każdy z nas powinien dobierać się na zasadzie aktywny i pasywny lub aktywny uniwersalny, pasywny i uniwersalny lub dwóch uniwersalnych. Gdy byłem singlem pisałem z takim jednym gostkiem i powiedział mi, że dwóch aktywnych w związku to o jednego za dużo. Zapytał mnie czy jako aktyw jestem w stanie zrezygnować z bycia aktem, bo on chce być dominującym samcem w naszym związku. Odpowiedziałem, że nie bo nie wyobrażam sobie tego bym łamał własne zasady. Poza tym ten człowiek nie był wymarzonym kandydatem na męża. Podobnych sytuacji miałem kilka. Co prawda nie były takie chamskie jak ta pierwsza, ale zawsze kończyło się tak samo. Tylko jeden facet powiedział mi, że gdybyśmy zdecydowali się być razem to między nami analu by nie było. Natomiast co do oralu to kwestia dogadania. Nie wykluczył, że nasze życie polegać będzie tylko i wyłącznie na masturbacji. Przepraszam, ale to nie dla mnie.

Ktoś mi powiedział, że dwóch pasywnych w związku da sobie radę, bo ten silniejszy zdecyduje się w końcu być tym dominującym. Poza tym pasywnym jest być łatwiej uniwersalnym niż aktywnym. Myślę, że jest to prawdą. Swoją drogą nie rozumiem pewnej rzeczy, a mianowicie jak to jest, że pasywnych jest więcej, a aktywnych mniej i mimo wszystko dwóch aktywnych mając do wyboru tylu pasywnych decyduje się mimo wszystko być razem? Słyszałem taką opinię, że tego typu związki szybko się rozpadają. Miłość, miłością, ale jeśli w danym związku nie ma seksu to prędzej, czy później i ta miłość się wypala. Człowiek został tak skonstruowany, że dopiera się w pary nie tylko pod względem uczuciowym (psychicznym), ale i fizycznym (seks analny). Nie widzę w tym niczego złego.

Uwierzcie mi, że aktywni faceci nie potrafią stać się pasywnym. Natura tak ich wyposażyła, że są dobrzy w zaspakajaniu potrzeb pasywnego w sensie dogodzić mu tak by podczas analu doznał orgazmu analnego. Jeśli zmusi się aktywa do zrobienia loda, lub dania tyłka, to gwarantuje wam, że nie będzie w tym dobry. Zamiast przyjemności, obie strony odczuwać będą dyskomfort. W końcu spięty aktyw w roli pasywnej da po sobie odczuć, że to co robi nie sprawia mu przyjemności. To samo dzieje się z pasywnymi. Owszem lubią gdy ktoś im zrobi loda, ale większą satysfakcje mają z tego, że komuś oddali swoje ciało i ten ktoś miał z tego tytułu dużo przyjemności. Poza tym większość pasywnych ma wrażliwy odbyt, czytaj prostatę, dzięki czemu penis w ich ciele daje im kosmiczne orgazmy. To właśnie dla tych mega orgazmów większość z nas chce być pasywna. Jak to mówią heterycy nie wiedzą co tracą.

Jeśli ktoś z was jest aktywny i decyduje się na bycie z aktywnym musi pamiętać, że seks to kompromis. Proszę byście się później nie dziwili lub nie byli zawiedzeni tym, że wasze życie seksualne wygląda beznadziejnie. Starajcie dopasowywać się w taki sposób, by role w seksie nie były dla was problemem. Udany związek jest wtedy kiedy oboje się kochacie, a wasze życie seksualne jest pełne cudownych doznań. Jestem na nie by dwaj aktywni tworzyli związek, ale też nie widzę przeszkód, by tacy ludzie byli ze sobą. Kwestia tego jak się dogadają w kwestiach seksu. Pamiętajcie, że miłość tak naprawdę jest ślepa...

Post numer 8 - Rady na uprawianie seksu podczas upałów. 


Z pewnością nikt z was nie lubi być spocony. Również nie jestem wyjątkiem i nie znoszę kiedy mam mokre plecy. Upał niby jest fajny, można się opalić, ale w wielu kwestiach może być uciążliwy. Jedną z nich jest seks. Podejrzewam, że mało kto lubi kiedy ciało przykleja się do ciała. Wykonując pewne ruchy nasz organizm jeszcze bardziej się poci co powoduje pewien dyskomfort. No bo jak tu delektować się przyjemnością, kiedy czujemy choćby nieprzyjemny zapach partnera? Czy jest gorąco czy nie człowiek ma zawsze ochotę na seks i jakoś musi sobie poradzić, by wszystko było tak jak się należy. Pomyślałem, że napisze wam kilka rad, które mogą spowodować, iż wasz stosunek płciowy będzie zdecydowanie przyjemniejszy i komfortowy.

Jeśli mieszkacie razem to przed stosunkiem weźcie oboje chłodną kąpiel. Pomorze wam ostudzić ciało, uwolnić się od potu. Poczujecie się lepiej, a wasze ciała będą swobodnie się do siebie przytulać. Pamiętajcie by ciało umyć żelem pod prysznic. Będzie delikatniejsze i przyjemniejsze w dotyku. Jeśli będzie wam za gorąco bzykać się w łóżku, to idźcie na podłogę. Żeby było wam miękko połóżcie sobie koc lub materac. Fajnie by było gdybyście zrobili sobie przewiew w mieszkaniu, ale może to grozić zawianiem. Jeśli tak by się stało to współczuję bo to okropny ból. Fajnie by było gdybyście mięli klimatyzację lub wiatrak. W przypadku klimy pamiętajcie by zamknąć okna i ustawić temperaturę na jakieś 22-25 stopni. Nie zróbcie lodówki bo po wszystkim możecie dostać szoku termicznego. Ważne by zapanować nad temperaturą. Wiatrak jest bezpieczniejszy i również bardzo przyjemny. Będzie was przyjemnie chłodził. Jeśli jeszcze go nie macie, to czym prędzej biegnijcie do sklepu. Rok temu Polacy szybko wykupili ten produkt i trzeba go było zamawiać, a jak wiemy czas oczekiwania do najkrótszych nie należy.

Gorzej mają ci co nie mają swojego lokum. Seks w aucie podczas upałów do najlepszych nie należy. W takich sytuacjach radzę byście poczekali do nocy. Wtedy jest chłodniej i nie powinniście się już kleić. Pamiętajcie by zawsze mieć przy sobie butelkę wody by przemyć pachy. Później należy psiknąć się antyperspirantem. Jeśli macie perfumy to tez fajnie. Ważne by zlikwidować zapach potu.

Latem do seksu trzeba się starannie przygotować. Pamiętajcie by nie nakładać na siebie bokserek, bo te powodują szybkie pocenie penisa i jego okolic. Najlepiej założyć sobie luźne majtki. Jeśli chodzi o mnie to na czas upałów noszę sportowe spodenki, które dają mi przewiew w kroczu. W dżinsach czułem pewien dyskomfort. Na lato odradzam smarowanie się olejkami bo one też w pewnym stopniu się kleją.

Jeśli chodzi o pozycję to starajcie się bzykać tak, by nie wykonywać silnych ruchów. Najlepiej spokojnie bo nie tracicie energii. Seks wysysa z nas sporo kalorii, dlatego miejsce przy sobie wodę. Mimo wysokich temperatur, potu i w pewnym stopniu dyskomfortu życzę wam udanej zabawy. W końcu życie bez seksu nie byłoby tak fajne.

Post numer 7 - Tabletki na potencję. 


W najnowszym wydaniu tygodnika Newsweek przeczytałem artykuł odnośnie tabletek wspomagających wzwód. Na rynku pojawiły się nowe preparaty, które są tańsze od Viagry i nie trzeba mieć recepty by je wykupić. Partnerki mężczyzn, którzy je stosowali opowiadały, że ich życie zamieniło się w koszmar. Ich mężowie brali po dwie trzy tabletki dziennie, a później wsadzały im penisa w pochwę i bzykali jak zwierzęta. Było mocno, silnie, zamiast przyjemności był ból, a faceci mieli problem z finałem. Niejednokrotnie trzeba było wyjąć penisa z ciała kobiety by ręcznie go ostudzić. Panowie potrafili nawet cztery razy za jednym zamachem uprawiać seks. Kobiety mówiły, że takie zachowanie ich partnerów spowodowało, że ich pochwy są podrażnione i przez dłuższy czas niezdatne do uprawiania seksu.

Zostawiając kobiety chciałbym napisać, że do podobnych zachowań dochodzi także i u nas - gejów. Wielu z nas zwłaszcza młodych ludzi wstydzi się przyznać do problemów z erekcją. Najczęściej są one wywołane złym stanem zdrowia lub stresem. Ponieważ Viagra kosztuje i jest na receptę to mężczyźni sięgają po inne leki łatwiej dostępne na rynku. Nie zwracając uwagi na to co pisze w ulotce. Biorą by przez moment poczuć się mężczyzną. Szkoda, że nie zdają sobie sprawy z tego, że mogą sobie jedynie zaszkodzić. Stosowanie takiego leku może spowodować nawet zgon.

Wielu mężczyzn nie zwraca uwagi na to dlaczego ich penis nie staje. Skoro tak jest, to znaczy, że tak musi być i trzeba mu pomóc w tym by stał na baczność. Niestety taki tok myślenia powoduje, że faceci brną w jeszcze większe bagno. Lekarze radzą by najpierw znaleźć przyczynę impotencji, a dopiero później jej zapobiegać. Prawda jest taka, że mało kto o tym myśli. Powodem jest wstyd przed partnerem.

Stosowanie każdego leku niesie za sobą ryzyko powikłań. Osoby cierpiące na serce, nerki, czy wątrobę nie powinny takich leków stosować bez konsultacji z lekarzem. Powiem więcej w ogóle nie można brać żadnej pigułki bez zgody lekarza. Polacy są narodem lekomanów i miesięcznie wydają miliardy na leki. Mało kto zdaje sobie sprawę, że uzależnienie od leków powoduje, iż jeśli potrzebna nam będzie pomoc bo naprawdę coś nam będzie dolegać, to dopasowanie odpowiedniego leku może zająć bardzo dużo czasu.

Panowie uprawiajcie seks z rozumem. Nie bierzcie niczego nie znając przyczyn swoich dolegliwości. Czasami zmiana trybu życia może wam pomóc ponownie cieszyć się seksem. Panowie nie piszcie na co macie ochotę. Po prostu róbcie to co sprawia wam przyjemność.


Post numer 6 - Rozmowy o seksie.


Wielu z nas potrafi godzinami rozmawiać o seksie. Przed znajomymi udajemy, że w łóżku jesteśmy otwarci na wszystko i lubimy kochać się na maksa. Prawda jest taka, że od rozmowy do czynów jest długa droga. Ludzie nie potrafią podczas seksu zrobić tego o czym rozmawiali wśród znajomych.

Znajomy opowiadał mi, że godzinami rozmawiał na czacie z facetami, z którymi miał się później spotkać na żywo. Prawie wszyscy byli chętni na to by zrobić to co na co on miał ochotę. Lubił sobie urozmaicić życie erotyczne. Kiedy poszedł z jednym, drugim, trzecim do łóżka okazało się, że nie potrafili się kochać tak jak on sobie to zaplanował. Zazwyczaj kończyło się na pozycjach klasycznych, a kiedy było po wszystkim panowie się ubrali i każdy poszedł w swoją stronę. Kumpel do dziś zastanawia się nad tym dlaczego ludzie w internecie odważnie mówią o seksie, a na żywo mają problem by się przełamać. Czyżby się wstydzili? A może nie potrafią kochać się inaczej, dlatego nie ryzykują wpadką, która mogłaby ich ośmieszyć? Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie idzie się potem dogadać dlaczego wyszło tak a nie inaczej. Z tego wszystkiego można wywnioskować, że tak naprawdę w sferze seksualnej jesteśmy wciąż zacofanymi ludźmi.

Tak się zastanawiam co to da, że przed kimś pochwalimy się jacy to nie jesteśmy zajebiści w łóżku? Jeśli ma to poprawić samopoczucie to ok, ale i tak na żywo wszystko wyjdzie na jaw. Ktoś się może skusić, że potrafimy bzykać się jak gwiazdy porno, a kiedy przyjdzie co do czego bzykamy się na pieska lub na leżąco i to wszystko. Nie rozumiem też tego, dlaczego tak swobodnie rozmawiamy ze znajomymi o seksie, a z partnerem lub kochankiem mamy już problem? Nie umiemy otwarcie powiedzieć na co mamy ochotę lub co nas podnieca. Nie wiem czy to fajnie pisać na czacie co się lubi, wyobrażać sobie daną sytuację w głowie, a kiedy można ją zrealizować nagle się wycofujemy udając, że jednak nie chcecie zrobić tego o czym pisaliście wcześniej.

Zawsze powtarzam by ludzie rozmawiali o tym czego potrzebują w łóżku. Żyjemy w czasach kiedy każdy z nas ma swoje fantazje. Nie zawsze mogą się one spodobać naszemu partnerowi, ale po to są kompromisy. Nie wstydźmy się takich rozmów, bo to nie jest nic złego. Brawo dla tych, którzy wprost mówią czego chcą i starają się dostać to czego potrzebują. Niby mamy XXI wiek i deklarujemy otwartość seksualną, ale mamy problem z przejścia od słów do czynów. Szkoda. Mam nadzieję, że każdy z was jest zadowolony ze swojego życia seksualnego.

Panowie nie piszcie na co macie ochotę. Po prostu róbcie to co sprawia wam przyjemność.

Post numer 5 - Fantazje seksualne. 


Nie wiedząc czemu wielu z nas ma opory przed fantazjowaniem w łóżku. Każdy ma jakieś pragnienia, ale wstydzimy się o nich mówić - zwłaszcza partnerowi. Wydaje mi się, że ludzie powinni szczerze ze sobą rozmawiać i podkreślać co by chcieli spróbować zmienić w sypialni. Zdecydowana większość tradycjonalistów nie uznaje seksu z ubraniu jak i z zabawkami. Wolą kiedy wszystko odbywa się w sposób naturalny, czyli nagie ciało, pieszczoty, dotyk, zbliżenie. Jednak nie zawsze takim podejściem do seksu uszczęśliwiamy swoje kochanie. W łóżku tak jak w życiu trzeba pójść na kompromis.

Z pewnością zastanawiacie się skąd w człowieku biorą się fantazje erotyczne? Mówiąc szczerze nie wiem. Podejrzewam, że oglądając produkcie pornograficzne ludzie widzą co dzieje się w danej sypialni i często mają ochotę spróbować czegoś podobnego. Uważam, że to nie jest nic złego. Co prawda na filmie nie widać uczuć tylko zwykły mechaniczny seks, to jednak samemu można do tego suchego seksu dodać swoją miłość.

Kiedy partner mówi, że nie chce spróbować z wami czegoś nowego to należy uszanować jego decyzję, ale też nie może być tak, że każda wasza propozycja mu się nie podoba. Faceci nie zdają sobie sprawy, że nawet przy wielkim uczuciu z braku realizacji własnych fantazji erotycznych część z nas szuka ich w ramionach innych. Nie wiedząc czemu w łóżku kochanka zawsze można dostać to na co ma się ochotę. Jeśli mogę coś doradzić to zróbcie tak, że jeśli jakaś fantazja wam się nie spodoba, to zaproponujcie inną. Zawsze dojdziecie do porozumienia i znajdziecie najlepszą opcję dla siebie.

Fantazja seksualna nie jest grzechem jak myśli część gejów, zwłaszcza tych co uważają się za katolików. Zresztą już wam kiedyś pisałem, że grzechu nie ma, a wszystko co ludzkie nie powinno być nam obce. Seks to nie tylko bliskość dwóch kochających się ciał, ale i przyjemność cielesna jak i psychiczna. Mamy prawo do tego by ze swoim kochanie robić rożne figury seksualne, czy też używać nie szkodzących naszemu zdrowiu zabawek, czy żeli. Wszystko jest kwestią wyobraźni i tego się trzymajmy. Najważniejsze by się dobrze bawić ze swoim kochanie podczas miłosnych uniesień we dwoje.

Seks w ubraniu, z kajdankami na ręce, w wannie pełnej wody, w plenerze itd. nie jest niczym nienaturalnym. Nie krępujcie się tego robić na sposobów rożnych sto. Ogólnie seks nie powinien was krępować, bo to jest naturalna czynność i potrzeba każdego człowieka. Nawet tego co mówi ja bym tak nigdy nie zrobił w taki sposób. .

Post numer 4 -Zachowaj higienę przed i po stosunku. 


Co prawda temat może się wydawać banalny, ale prawda jest taka, że część z nas ma problemy z zachowaniem higieny przed jak i po stosunku. Zanim pójdziecie do łóżka proponuję abyście oboje wzięli prysznic. Najlepiej myjcie swoje ciało stosując żel do ciała. Dzięki niemu wasza skóra będzie delikatniejsza i przyjemniejsza w dotyku. Wiadomo, że podczas stosunku możecie się spocić, a zapach potu do najprzyjemniejszych nie należy. Proponuję byście przed seksem psikali swoje pachy antyperspirantem. Ponadto fajnie by było na szyi pokropić się perfumami. Na pewno zapach tych specyfików sprawi, że będziecie jeszcze bardziej się pożądać.

Ważne by przed stosunkiem pasywny partner wyrzucił z odbytu całą amunicję. Kał podczas seksu jest naprawdę zbędny. Lewatywę najlepiej róbcie za pomocą gruszki. Należy do niej wlać przegotowaną chłodną wodę. Wiadomo, że po ciężkim dniu penis może się spocić, dlatego aktywni powinni zadbać o jego świeżość.

Kiedy będziecie już po aktywny partner powinien wycofać swojego penisa w pozycji leżącej na partnerze lub na pieska. W ten sposób unikniecie wycieku kału i spermy z ciała pasywnego. Jeśli zdecydujecie się na to, że to pasywny będzie siedział na aktywnym i po orgazmie zacznie wycofywać penisa może być pewny, że z jego odbytu wycieknie wcześniej wspomniana sperma jak i kał jeśli się tam znajdował. Pamiętajcie, że po lewatywie w trakcie stosunku penis może wywołać potrzebę opróżnienia się pasywnego lub kał przybliży się do wyjścia z odbytu i wyjdzie wraz z penisem.

Po stosunku pasywny powinien jak najszybciej udać się pod prysznic w celu pozbycia się spermy jak i środka nawilżającego odbyt (w przypadku gdy aktywny miał na sobie prezerwatywę). Pamiętajcie by nigdy nie myć odbytu mydłem. Jeśli to zrobicie możecie być pewni, że będzie was szczypał tyłek. Najlepiej przemyjcie się wodą, a dopiero po jakimś czasie mydłem. Aktywni także powinni zaraz po stosunku umyć swojego penisa. Po wyjęciu go z odbytu zostaje na nim śladowa ilość środka nawilżającego (Gdy aktywny ma na sobie prezerwatywę po wytrysku zalega na penisie sperma). W tym przypadku można zastosować mydło.

Kiedy będziecie już po wszystkim możecie ponownie wrócić do łóżka i cieszyć się bliskością swoich ciał.

Mycie po stosunku powoduje, że pozbywacie się ze swojego ciała zbędnych bakterii.

Seks jest przyjemny tylko wtedy kiedy uprawiany jest w czystości no i z ukochaną osobą.

Post numer 3 -Jak się zabezpieczyć podczas stosunku? 



Wiele par uważa, że seks bez prezerwatywy nie zagraża ich zdrowiu. Według mnie ci ludzie są w błędzie ponieważ nigdy nie mamy pewności co do przeszłości naszego partnera. Wiele chorób przenoszonych drogą płciową ujawnia nam się nawet po kilku latach. Gejom wydaje się, że kiła, rzeżączka, czy HIV ich nie dotyczy. To nie prawda. Każdy z nas może paść ofiarą tych paskudnych chorób. Najgorszą z nich wszystkich są kłykciny, których nie da się wyleczyć. Najczęściej chorują na nie pasywni mężczyźni. Według mnie każda para powinna przebadać się pod kątem wirusa HIV. Jeśli w badaniach wyjdzie, że oboje partnerzy są zdrowi, to myślę, że możecie zrezygnować z prezerwatyw. Jednak jest małe ale. Nigdy nie zatajajcie przed partnerem tego, że w przeszłości chorowaliście na inną chorobę przenoszoną drogą płciową. Jeżeli ktoś z was chorował na kiłę czy rzeżączkę to powinien udać się do specjalisty w celu przebadania się. Pewnie jesteście ciekawi dlaczego? Dlatego, że każdemu z nas może się wydawać, że zwalczył ognisko choroby, a prawda jest taka, że jakiś jego szczep, może pozostać w nas i po jakimś czasie ponownie się uaktywnić.

Wielu mężczyzn ma uczulenie na lateks. W takim przypadku odradza się stosowanie prezerwatyw. Jeśli pasywny ich nie toleruje, to koniecznie trzeba się przebadać i wykluczyć choroby i inne stany zapalne. Jeśli problem ten dotyka aktywnego to również powinien udać się do lekarza. Może być też tak, że jesteście uczuleni na wybrane rodzaje prezerwatyw. Na rynku dostępnych jest kilkadziesiąt rodzajów gumek od smakowych po wydłużające stosunek. Polecam kupowanie najzwyklejszych prezerwatyw, gdyż nie podrażniają skóry. Również ich zapach jest przyjemniejszy od tych udziwnionych. Durexy nigdy mi nie pasowały ze względu na ich zapach. Unimil też odradzam. Najlepiej czułem się w gumkach kupionych w Rossmanie i SKYN. Te z półnagą kobietą też są spoko. Jak się okazuje te najbardziej markowe często nam nie pasują. Jeśli macie uczulenie na gumki, to zróbcie sobie testy. Lekarz na pewno doradzi wam jakie zabezpieczenie wybrać, by stosunek był bezpieczny.

Przede wszystkim powyższe rady kieruje do młodych par, które dopiero co zaczynają wspólne życie. Partnerzy będący ze sobą dłużej doskonale znają swoje ciała i wiedzą jak się zabezpieczyć. Choć prawda jest taka, że się nie zabezpieczają gdyż mają pewność, że się nie zdradzają i są zdrowi. Wiadomo, ci co traktują seks jak zabawę i dziś bzykają X a jutro Y powinni stale pamiętać, że bez prezerwatywy nie powinni rozpoczynać stosunku. W naszym przypadku nie chodzi o zapobieganie niechcianej ciąży, bo jak wiemy dwóch facetów dziecka sobie nie zrobi. Geje muszą dbać o swoje zdrowie! Nigdy nie krępujcie się rozmawiać o seksie z partnerem jak i seksuologiem. Czasami jest tak, że ktoś musi nam pomóc w naprowadzeniu nas na właściwy cel.

Obecne gumki nie zabierają nam przyjemności. Wręcz przeciwnie pomagają dłużej cieszyć się seksem. Wiadomo bez nich jest przyjemniej, ale nie każdy może sobie pozwolić na zdjęcie mundurka podczas bzykania.

Na koniec przypominam, że żadne tabletki antykoncepcyjne nie działają na gejów i nie chronią ich przed zarażeniem się chorobami przenoszonymi drogą płciową.

Post numer 2 - Kiedy on odmawia seksu?


Z pewnością każdemu z nas znane są cytaty takie jak "kochanie nie dzisiaj", "kochanie boli mnie głowa". Zazwyczaj słysząc takie słowa obrażamy się na partnera i odwracamy do niego plecami. Później są ciche dni i powolne rozwiązywanie problemu. Facetom się wydaje, że nam zawsze chce się seksu, a to jest nieprawda. Każdy z nas może mieć gorszy dzień lub złe samopoczucie i wtedy ochota na seks diametralnie zanika. Jednak kiedy takie sytuacje zdarzają się zbyt często, to znaczy, że z naszym kochanie coś jest nie tak.

Zazwyczaj aktywni w seksie geje nie chcą uprawiać seksu w chwili kiedy czują, iż nie uda im się utrzymać wzwodu. Zazwyczaj tak się dzieje kiedy dopada ich jakieś przeziębienie lub zmęczenie. W takiej sytuacji należy zrozumieć partnera i nie naciskać na współżycie. Pasywni odmawiają zbliżenia w chwili kiedy boli ich odbyt lub czują w nim uczucie pieczenia. To drugie pojawia się w chwili wypróżnienia. Dzieję się tak w momencie spożywania ostrych potraw. Niekiedy pasywni nie chcąc czuć dyskomfortu podczas seksu odmawiają igraszek kiedy zbyt często wydalają z siebie wiatry. Oczywiście podczas przeziębienia także i pasywnemu nie chce się uprawiać seksu.

Nie wszystko jednak powinniśmy tłumaczyć sobie złym samopoczuciem lub chorobą. Czasami nasi partnerzy unikają seksu, kiedy przestają w nas widzieć obiekt pożądania. Dajmy sobie taki przykład. Jeden z partnerów po kilku latach bycia w związku nagle staje się bardziej otyły lub diametralnie schudł. W takim wypadku nagle jego atrakcyjność spada i ten, który nie czuje już pożądania unika zbliżenia. Słyszałem, że w takich sytuacjach faceci najczęściej rozglądają się za kimś innym lub zdradzają. Odmowa seksu może być również spowodowana tym, że jeden z partnerów ma kochanka i swoje potrzeby załatwia w jego sypialni, a kiedy już się zabawi przychodzi do domu i myśli tylko o tym by coś zjeść i położyć się spać. Dlatego zwracajcie uwagę na to jak zachowują się wasi mężowie. Jeśli nagminnie mówią "nie" to oznaczać to może brak pożądania do partnera lub zdradę.

Pamiętajcie o tym by w takich sytuacjach być ze sobą szczerym. Jeśli nagle tracicie apetyt na seks z partnerem, bo nie podoba wam się tak jak kiedyś, to mu to powiedzcie. Nie bójcie się tego. Utrzymywanie kogoś w kłamstwie, że jest piękny i cudowny może jeszcze bardziej pogłębić kryzys, bo w takiej sytuacji ten mniej atrakcyjny partner nadal się nie stara by poprawić swoją figurę. Jeśli zdradziliście to miejsce odwagę przyznać się mężowi do tego i powiedzieć co wami kierowało, że doszło do takiej mało komfortowej sytuacji. Na pewno nie budujcie niczego na kłamstwie, bo to się może źle skończyć.

"Kochanie nie dzisiaj" najczęściej pada w chwili kiedy jesteśmy zmęczeni, ale wielu mężczyzn używa ten zwrot regularnie po to, by nie uprawiać seksu z mało atrakcyjnym partnerem. "kochanie boli mnie głowa" może oznaczać, że z waszym kochanie dzieje się coś niepokojącego. Facetom trudno przyznać się do problemów z erekcją. Starajcie się szybko reagować na tego typu stwierdzenia, bo w ten sposób możecie uratować zdrowie swojego partnera lub związek jeśli jedno z was czuje potrzebę pójścia do łóżka z kimś innym.


Seks jest przyjemny tylko wtedy kiedy uprawiamy go z kimś kogo kochamy. Zawsze powtarzam, że współżycie ma na celu złączenie się dwóch kochających się ciał. Jeśli te ciała się nie pożądają to znaczy, że nie kochają, a wtedy seks może okazać się porażką. Jedno jest pewne! Kiedy on odmawia seksu znaczy, że coś jest z nim nie tak i należy wziąć sprawy w swoje ręce i wyjaśnić przyczynę braku ochoty na seks. Oczywiście wszystkim życzę kosmicznych orgazmów.

Post numer 1 - Jaką rolę pełnić w seksie?


Wśród nas są pary, które mają problem z określeniem swojej roli w seksie. Wiadomo, że najlepszym rozwiązaniem byłoby gdyby jeden z partnerów był aktywny, a drugi pasywny. Jednak co zrobić kiedy jedno jest aktywne, a drugie uniwersalne? Kiedyś pisałem wam o tym, że nie każdy może zostać pasywnym. Jeśli stosunek płciowy kończy się krwią lub sprawia ból to znaczy, że dana osoba nie może być pasywna. Stosunek na siłę może spowodować problemy zdrowotne. Najlepszym rozwiązaniem w tej sprawie byłoby gdyby uniwersalny zgodził się być pasywny. Oczywiście jeśli mu to sprawia całkowitą przyjemność. W seksie nie można się do niczego zmuszać. Według nas partnerzy powinni szczerze ze sobą rozmawiać, by uniknąć niepotrzebnych nieporozumień. Uważamy, że osobami pasywnymi powinni być ci, którzy łatwo dochodzą do orgazmu analnego lub penis w ich ciele nie stanowi dyskomfortu. Prawda jest taka, że każdy z nas ma we krwi swoją pozycje seksualną. Wielu aktywów nie godzi się na to by być pasywnym i odwrotnie.

Jeśli jesteście na początku swojego związku to pamiętajcie by przede wszystkim szczerze ze sobą rozmawiać. Jeśli oboje nie wiecie jaką role powinniście pełnić w łóżku, to polecamy spróbowanie wszystkich technik i na końcu otrzymacie wynik. Pamiętajcie o tym, by uprawiać seks dla obustronnej przyjemności, a nie z obowiązku lub z chęci jednego z partnerów.

Jeśli chodzi o aktywnych to nieprawdą jest, że muszą mieć duże penisy. Najważniejsze by umieli nimi odpowiednio sterować, tak by dać sobie i partnerowi dużo rozkoszy. Osoby z dużymi członkami powinny zachować maksimum ostrożności podczas stosunku. Musicie wiedzieć, że im większy penis, tym istnieje ryzyko rozerwania tyłka pasywnego. Efekt końcowy może być taki, że odbyt będzie trzeba z szyć.

Prawdziwy seks ma się nijak do tego wirtualnego. Nic nie jest takie proste jak na produkcji filmowej. Pamiętajcie, że do seksu trzeba się solidnie przygotować i być wyluzowanym.

Aktywnych chłopaków przestrzegamy przed tym, by rezygnowali ze swojej natury na rzecz partnera, który również jest aktywny. Czasami aktywni próbując swoich sił w analu w roli pasywnej szkodzą swojemu ciału.

I jeszcze jeden mit. Plotką jest, że pasywni mają problemy z erekcją lub za małe członki. Po prostu wielu mężczyzn czerpie ze swojej pasywności dużo rozkoszy. Jeśli aktywnemu uda się doprowadzić swojego partnera do orgazmu analnego to może być pewny, że jego kochanie przeżyje lepszy orgazm od niego.

W takim razie kosmicznych orgazmów życzymy wam panowie :)

Komentarze

  1. Zestaw w stylu Jamesa Bonda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pytanie co zrobić gdy kochać chce się ze sobą dwóch aktywów albo dwóch pasywów. To dopiero wyzwanie. Niektórzy twierdzą że takie połączenie jest w ogóle nierealne. Ja z doświadczenia wiem że niekoniecznie. Ba! Nawet więcej, jeśli pasywny chłopak nie lubi zbytniej uległości, może się okazać że dużo lepiej zaakceptuje drugiego pasywa. A aktywowi, który nie lubi zbytniej dominacji nad swoim kochaniem, bardziej przypasuje inny aktyw. Przecież nie zawsze chodzi o seks analny. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Akurat co do wirusów to choroby zakaźne mogą wywołać tak że antybiotyki znam przypadek gdzie osoba przyjmowała antybiotyk co jest na zapalenia itd a o kilku tygodniach okazało się że dany antybiotyk wywoła u niego wirus kiły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh... w obawie przed tym, że jednak ktoś te komentarze czyta i poczuwając się do odpowiedzialności z uwagi mojego fachu - antybiotyk nigdy nie spowoduje choroby zakaźnej, ludzie, jak? Antybiotyk może jedynie osłabić nasza odporność i sprawi że w kontakcie z wirusem lub osobą zakażoną będziemy bardziej narażeni na zakażenie.

      Usuń
    2. Czyli przytoczony tu wyżej przykład wydaje się potwierdzać że opisywany pacjent miał już coś we krwi, a antybiotyk obniżając jedynie jego odporność ujawnił co nastąpiło.

      Usuń
  4. Ja bym jeszcze dodał gadżety, na czele ze stymulatorem prostaty. Seks z akcesoriami jest bardzo ciekawym przeżyciem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że to napisałeś. Tak jest i po to ludzie wymyślili różne "zabawki". :)

      Usuń
  5. Ja jestem bardzo "pobożny" :D, "świętszy od papieża" :P i nie uważam, żeby seks gejowski był grzechem, a wręcz przeciwnie, jest on swoistym "naznaczeniem", na które nie każdy facet zasłużył (heteryk). Mając swoje zbliżenie z facetem nie myślałem o Bogu ani o księżach, a tym bardziej o kościele, bo ptaszek opadłby mi z tej trwogi.:D hihihi
    Księża niech się odwalą od gejów bo sami dopuszczają się o wiele gorszych sekscesów. Pedofilia jest dla mnie mega obrzydliwa i tłumaczenie się klechów, że dziecko samo się prosiło, jest jakimś nieporozumieniem i zasługuje na szczególne potępienie. Takiemu
    delikwentowi "dałbym" porządnie po ryju. Fuuuj. A wracając do męskiego seksu - Chłopaki "hulaj dusza, piekła nie ma". :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałbym skomentować post nr 12: Michał, zjedz kawałek gorzkiej czekolady, co z pewnością poprawi ci humor. I może przestań zadręczać swojego męża pytaniami o swój wygląd. Skoro mówi to co mówi, to wie co mówi. Powodzenia Panowie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Crash każdy ma jakieś słabości. Postaram się hamować :)

      Usuń
    2. Jasne, że tak. Każdy je ma. Ja swój komentarz napisałem w dobrej wierze. :)

      Usuń
    3. Wiem o tym :) Ale czasem gdy patrzę na siebie czuje się źle.

      Usuń
    4. Ja też. Ale później wstaję i idę dalej. :)

      Usuń
    5. Wczoraj mąż powiedział, że się w nim kolega z pracy zakochał...alarm mi się włącza hehe.

      Usuń
    6. Takich prób będziecie mieli jeszcze bez liku. Jeśli się kochacie - przetrwacie.

      Usuń
    7. Nie wariuję bo nie mam o kogo. Misiek kocha tylko mnie :)

      Usuń
  7. Bardzo ciekawe połączenie kilku postów , serdeczne dzięki chłopcy !

    OdpowiedzUsuń
  8. Odnośnie postu 16.
    Dziubasku mój, czy Ty myślisz, że ja bym się zgodził na innego partnera seksualnego gdybyś zaniemógł? Jeśli tak, to żyjesz w błędzie i tyle w temacie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Post 25 Dla mnie jak i dla Was sex po alko jest bardzo nierozsadny. Ludzie chodzą do klubów piją i potem na sex idą w darkroomy nie wiedząc z kim. A ludzie mogą być chorzy i tak nieświadomie się zarazaja.To się już w klubach robi zezwierzecenie

    OdpowiedzUsuń
  10. Co do postu 21 o fetyszach, to wydaje mi się że wąchanie znoszonych skarpet i adidasów podoba się fanom sneakers dlatego, że mocno działa na nich zapach potu i lubią ten "samczy zapach", nawet jeśli ogólnie jest on dla większości ludzi przykrym zapachem. Nie wiem czemu aż tak to krytykować, jak komuś się podoba i sprawia to że ma większą przyjemność to niech tak robi :P A aktyw też może poczuć wtedy większą dominację przytykając skarpety lub adiki do twarzy pasywa, oczywiście jeśli obu stronom to się podoba.

    Za to tak samo nigdy nie rozumiałem takich fetyszów jak sikanie lub sranie na partnera, fisting, ostry BDSM (włącznie z podduszaniem, sprawianiem dużego bólu w wyrafinowany sposób czy kopaniem jaj), a skóry mnie też w ogóle nie podniecają i wolę nagie ciało.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękujemy, że zechciałeś podzielić się z nami swoją opinią na powyższy temat :) Ze względu na niepodpisane anonimy zablokowaliśmy możliwość pisania jako niezarejestrowany użytkownik. Obraźliwe posty skierowane do użytkowników Bloga nie będą publikowane.